Wydanie:
polskienglish
zaloguj się | rejestruj konto
poprzedni
B Urban dla pracownika i studenta
następny
REM Tour VI na warszawskiej Pradze

reklama

Budowlanka płaci lepiej

Eurobuild CEE 05 września 2019
POLSKA Połowa przedsiębiorstw informuje, że w ostatnich sześciu miesiącach czekało na spływ płatności od kontrahentów ponad 60 dni po terminie – wynika z badania wśród mikro, małych i średnich firm przeprowadzonego w trzecim kwartale. Sytuacja jest nieznacznie lepsza niż wiosną, ale nie dla wszystkich. Z każdym kwartałem więcej problemów z kontrahentami mają handel i przemysł, mimo poprawy wciąż kiepsko jest w transporcie. Odbiorcy nie płacą, bo sami czekają na pieniądze lub kredytują się cudzym kosztem.Branżami, którym pozostali mogą pozazdrościć, są usługi i budownictwo.
W porównaniu z drugim kwartałem firm, których kontrahenci zawodzą w terminowym regulowaniu zobowiązań i opóźniają przelewy przez ponad dwa miesiące, ubyło o 2,4 p.p. Obecnie na problemy skarży się 49,6 proc. – wynika z cokwartalnego badania Instytutu Keralla Research, wykonywanego na zlecenie Rejestru Dłużników BIG InfoMonitor, wśród 500 mikro, małych i średnich firm handlujących z odroczonym terminem płatności. – Poprawa? Tak, ale nie do końca taka, jakiej oczekuje rynek. Niesolidni dłużnicy skrócili termin opóźnień i ubyło firm, którym kontrahenci przeciągają płatności przez ponad 60 dni, a przybyło takich, którym płatności opóźnianie są krócej – mówi Sławomir Grzelczak, prezes BIG InfoMonitor.

Wyraźną poprawę odnotowały przedsiębiorstwa budowlane – w pierwszym kwartale kłopoty zgłaszało dwie trzecie firm, teraz – jedynie co trzecia. Pozycjonuje to budownictwo jako branżę, w której obecnie najmniej firm doświadcza opóźnionych płatności od kontrahentów. – Nie ma wątpliwości, że jest to efekt dobrej koniunktury na rynku budowlanym. Firmy budowlane znajdują się w łańcuchu wzajemnych powiązań i problemy z uzyskaniem płatności to często kłopot w rozliczeniach z inną firmą budowlaną. Tymczasem ograniczone moce wytwórcze w sytuacji boomu budowlanego powodują, że w interesie wykonawców jest utrzymywanie dobrych relacji z podwykonawcami, czyli m.in. płacenie im w terminie – wyjaśnia Sławomir Grzelczak.

Zdaniem Damiana Kaźmierczaka, głównego ekonomisty Polskiego Związku Pracodawców Budownictwa, na ograniczonych mocach wytwórczych na krajowym rynku budowlanym korzystają szczególnie podwykonawcy, czyli małe i średnie firmy, które potrafią wynegocjować atrakcyjne wynagrodzenie za zrealizowane prace. Natomiast przedsiębiorstwa duże, przede wszystkim te funkcjonujące w segmencie infrastruktury, balansują na krawędzi rentowności. Dopiero stopniowa finalizacja nierentownych kontraktów pozyskanych kilka lat temu pozwoli im spojrzeć na kolejne kwartały z większym optymizmem. – W porównaniu do okresu sprzed kilku kwartałów, w którym mieliśmy do czynienia ze spiętrzeniem prac w niemal wszystkich segmentach rynku budowlanego, obecnie obserwujemy już umiarkowane schłodzenie koniunktury. Dotyczy to przede wszystkim obszaru infrastruktury transportowej, ale także segmentu nieruchomości komercyjnych i mieszkaniowych, w ostatnim czasie spadła również dynamika inwestycji w samorządach – dodaje Damian Kaźmierczak.

Zdaniem sześciu na dziesięciu badanych firm sektora MSP, przedsiębiorstwa nie regulują terminowo swoich zobowiązań, ponieważ same mają przeterminowane należności. Pojawiają się problemy z utrzymaniem płynności finansowej i brakuje pieniędzy na obsługę zobowiązań. Czterech na dziesięciu przedsiębiorców uważa jednak, że przyczyną jest chęć kredytowania się kosztem innych firm. Najgorsze zdanie o swoich dłużnikach mają transport i budownictwo – większość przedsiębiorstw z tych branż jest przekonana, że są wykorzystywane przez kontrahentów. Wcale niemało, bo 15 proc. przedsiębiorców, uważa też, że ich firma nie otrzymuje płatności w terminie, bo odbiorca źle prowadzi swój biznes, a kolejne 15 proc. – bo realizuje kontrakty na rzecz firm sezonowych, a te nie w każdym miesiącu mają z czego zapłacić. Czy najbliższe miesiące dają szansę na poprawę? – Raczej nie należy na to liczyć, ponieważ zamknięcie roku powoduje, że wiele firm chce wykazać możliwie najkorzystniejsze wskaźniki finansowe i wolą m.in. zatrzymać więcej gotówki w kasie niż uregulować zobowiązania – podsumowuje Sławomir Grzelczak. W BIG InfoMonitor widnieje obecnie ponad 248 tys. firm z zaległościami, ich łączne długi przekraczają 6,5 mld zł.
Newsletter
Jeśli chcesz mieć więcej informacji tego typu, zapisz się na newsletter


reklama
reklama

konferencje

Łódź REdiscover
4. Turniej Tenisa Stołowego
25. Doroczna Konferencja Rynku Nieruchomości Komercyjnych
Eurobuild Awards 2019
reklama

reklama
O nas Kontakt Polityka prywatności Archiwum Newsletter
Copyright 2017 EuroCEE. All rights reserved.