Wydanie:
polskienglish
zaloguj się | rejestruj konto
poprzedni
ML System ze spadkiem zysku
następny
Kilkaset procent Archicomu

reklama

Regiony dojrzewają, Warszawa traci przewagę

Anna Korólczyk-Lewandowska 27 listopada 2019

Anna Korólczyk-Lewandowska

Dziennikarz

+48 22 356 25 26
anna.lewandowska@eurobuildcee.com

Ania z dziennikarstwem związana jest od czasu studiów. Już wtedy zaczęła swoją przygodę z rynkiem nieruchomości, odbywając praktyki w dziale nieruchomości magazynu "Warsaw Voice". Potem pisała dla "Gazety Finansowej", "The City" i lokalnych tytułów. Na swoim koncie ma nie tylko pracę dziennikarską, ale także copywriting, marketing, PR i obsługę mediów społecznościowych. Kilka lat temu wydała swoje wiersze. Oprócz pisania kocha psy, koty, siatkówkę i serial Przyjaciele. Po pracy można ją spotkać w bemowskich parkach, gdzie spaceruje z córką, mężem i labradorem Cezarem.

W końcu trafiła do "Eurobuild CEE" i czuje, że to jej miejsce!

Regiony dojrzewają, Warszawa traci przewagę
W umowach najmu nie widać regionalizmu – zauważyli uczestnicy panelu biurowego.

POLSKA „Konduktorze łaskawy, byle nie do Warszawy” – wybrzmiało z głośników na rozpoczęcie panelu dotyczącego rynku biurowego. W minionym kwartale po raz kolejny miasta regionalne wyprzedziły stolicę pod względem wielkości budowanej powierzchni – niemal połowa realizowanych przestrzeni zasili rynki w Krakowie i we Wrocławiu. Czy rynki regionalne rywalizują z Warszawą? A może ścigają się między sobą? Gdzie najlepiej zaczynać inwestycje biurowe? Jakie podejście do finansowania inwestycji poza Warszawą mają banki? Czy koszty fit-outów w regionie są niższe nić w stolicy? Na te i inne pytania starali się odpowiedzieć uczestnicy panelu biurowego podczas jubileuszowej, 25. Dorocznej Konferencji Rynku Nieruchomości Komercyjnych w Polsce.

Na początku głos zabrała moderatorka panelu, Monika Sułdecka-Karaś, partner i dyrektor regionalna w Knight Frank. Z jej prezentacji uczestnicy konferencji mogli przypomnieć sobie najważniejsze dane dotyczące rynku biurowego w Polsce. Moderatorka zwróciła uwagę na to, że 53 proc. powierzchni biurowej nad Wisłą przypada na Warszawę. Jednak obecnie to w miastach regionalnych buduje się więcej – z danych za trzeci kwartał wynika, że to 880 tys. mkw. powierzchni, podczas gdy w stolicy w budowie jest 790 tys. mkw. powierzchni.

Po krótkiej prezentacji Monika Sułdecka-Karaś zapytała panelistów, zwracając się głównie do przedstawicieli deweloperów, gdzie ich firmy rozpoczynały działalność i dlaczego, a także jak widzą konkurencję między miastami regionalnymi a stolicą. – Virako działa tylko w Łodzi – odpowiedziała Anna Celichowska, członek zarządu i dyrektor ds. komercjalizacji w Virako. – Nie zgodzę się jednak z tym, że rynek regionalny konkuruje z Warszawą. Miasta regionalne, na przykład Łódź, rozwijają się w tym sektorze krócej niż stolica. Myślę, że to nawet 10 lat różnicy. Jednak w tej chwili nawet Łódź staje się rynkiem dojrzałym – skomentowała. – My zaczynaliśmy w Krakowie – mówił Sebastian Świstak, dyrektor warszawskiego oddziału Cavatiny. – Dla nas wszystko poza Krakowem to region – dodał ze śmiechem. – Czyli zaczynamy tam, gdzie czujemy się bezpiecznie – podsumowała moderatorka.

– A jak wygląda sytuacja umów najmu? – zapytała ekspertka z Knight Franka. – Im dalej od Warszawy, tym krócej? – dopytywała. Do odpowiedzi zgłosił się Piotr Szafarz, partner, szef zespołu prawa nieruchomości w Polsce w Dentonsie. – Niekoniecznie. Wszystko zależy od tego, gdzie znajduje się budynek, jaki ma standard, co oferuje najemcom. Region w tym przypadku nie ma większego znaczenia – wyjaśnił.

Poziom pustostanów na rynku nieruchomości biurowych to obecnie 9,1 proc. w regionie i 8,2 proc. w Warszawie. Moderatorka zapytała, jak poziom pustostanów wpływa na chęć czy niechęć do finansowania projektów w danym mieście. Grzegorz Trawiński, dyrektor Departamentu Finansowania Nieruchomości w Mbanku, tłumaczył, że wszystko to zależy od tego, o jakie miasto regionalne chodzi, jakie są perspektywy, czy rynek jest płynny. – Zwracamy też uwagę na to, kto jest inwestorem danego projektu – mówił. – Nawet jeśli mamy do czynienia z inwestorem lokalnym, musimy mieć pewność, że taka współpraca będzie opłacalna. Mamy dość jednolite podejście do finansowania – niczego nie robimy spekulacyjnie – zaznaczył i dodał, że projekt musi mieć już jakichś najemców, by dzięki temu można było poznać perspektywy budynku. – Oczekujemy wkładu własnego od inwestora na poziomie 30 proc. – powiedział.

Moderatorka pytała również o problemy, jakie mogą pojawić się w przypadku umów najmu w regionie. Piotr Szafarz odpowiedział, że różnice między Warszawą a miastami regionalnymi mogą wynikać z mniejszej dostępności dużych powierzchni w tych drugich. – W stolicy, w przypadku dużych umów, szukamy wśród budowanych projektów. W regionie trzeba w sytuacji, gdy chodzi o powierzchnię 10 tys. mkw. w górę, szukać dewelopera z działką i projektem, który wybuduje takiemu najemcy BTS – wyjaśniał.

Uczestnicy panelu rozmawiali także o rewitalizacji. Anna Celichowska zwróciła uwagę na to, że miasta regionalne odrabiają pracę domową w tym zakresie i oferują coraz ciekawsze projekty rewitalizacyjne. Innym tematem poruszonym podczas panelu było większe zainteresowanie inwestorów zza granicy rynkiem warszawskim niż miastami regionalnymi. Paneliści zauważyli, że choć zdarzają się wyjątki, to inwestorzy zaczynają zazwyczaj swoją przygodę nad Wisłą właśnie od stolicy. Sebastian Świstak, zapytany z kolei o koszty fit-outów w regionach, przyznał, że nie widać już znaczącej różnicy pod tym względem między Warszawą a innymi dużymi miastami.

Kolejnym tematem, nad którym pochylili się dyskutujący, były powierzchnie coworkingowe. Moderatorka zapytała Grzegorza Trawińskiego z Mbanku, jak banki podchodzą do finasnowania obiektów, oferujących tego typu powierzchnie. – Nie mamy krytycznego nastawienia do takich inwestycji – mówił. – Dziś przecież niemal każdy deweloper ma w swojej ofercie coworki – zauważył.

Podsumowując dyskusję, Monika Sułdecka-Karaś powiedziała, że nie widać regionalizmu, jeśli chodzi o umowy najmu. Grzegorz Trawiński podkreślił, że jako instytucja finansująca projekty biurowe dobrze postrzegają rynki regionalne i wciąż chcą się tam rozwijać. Piotr Szafarz zaznaczył, że Dentons do miast regionalnych raczej nie wejdzie, za to z zainteresowaniem przygląda się „mikroregionalizacji” w obrębie Warszawy. – Regionalizm często polega na tym, że deweloperzy lokalni cechują się większą odwagą, choćby w przypadku rewitalizacji – zauważyła Anna Celichowska. A Sebastian Świstak dodał: działamy we wszystkich miastach regionalnych i obserwujemy, że rynki te bardzo się do siebie upodobniły. W tym momencie to tylko kwestia ceny.

Newsletter
Jeśli chcesz mieć więcej informacji tego typu, zapisz się na newsletter


reklama

Pozostałe wiadomości

10 czerwca 2019

Konkurs na ekomodę

20 września 2018

Sznurki pełne zdjęć

13 marca 2018

Spytaj pośrednika

06 marca 2017

Mikrogranty dla Łazarza

reklama

konferencje

reklama

reklama
O nas Kontakt Polityka prywatności Archiwum Newsletter
Copyright 2017 EuroCEE. All rights reserved.