Wydanie:
polskienglish
zaloguj się | rejestruj konto
poprzedni
J.W. Construction Holding: 208/488
następny
DS Smith rozpakowuje się w Czeladzi

reklama

Mogłoby być więcej

Anna Pakulniewicz 08 lipca 2019
Mogłoby być więcej
POLSKA Zacznijmy od tego, że Citybee oferuje taki model hulajnóg, który lubię – dlaczego? O tym za chwilę. Jest to model Segway Ninebot ES4. I ten fakt już pozytywnie nastraja.
Już wcześniej, podczas testów konkurencyjnych hulajnóg, wspominałam, że najfajniejsze są modele, w których hamulce wyglądają tak samo, jak przycisk „gazu”. I to właśnie taki hamulec posiada model ,który udostępnia Citybee. Dlaczego jest to takie fajnie? Może dlatego, że te hamulce po prostu działają i to bardzo dobrze. Hamulce przypominające te rowerowe, które możemy spotkać w hulajnogach innych sieci, mają problem z… hamowaniem. Droga hamowania jest bardzo długa i czasem jest to fizycznie ciężkie, by przyhamować. O czasie reakcji nie wspominając. A ja uważam, że dobrze jest, jak hamulec hamuje.

Hulajnogi Citybee są wolniejsze – mają ogranicznik do 16 km/h. Na początku było to dziwne: „Czemu tak wolno jadę?”. Jednak druga myśl – głos rozsądku – podpowiedział: „bardzo dobrze”. Hulajnogi są przez to bezpieczniejsze – dla użytkowników (nie są oni przecież w żaden sposób egzaminowani z umiejętności, poczucia odpowiedzialności za otoczenie czy poczucia bezpieczeństwa), a także dla pieszych – przy tej prędkości jest mniejsze prawdopodobieństwo wypadku z udziałem pieszych. A tak naprawdę, to rzadko kiedy jesteśmy w stanie w centrum miasta rozpędzić się do wyższej prędkości. No i jednak nie powinniśmy. Jeśli chcemy poszaleć, zawsze możemy wybrać się na tor wyścigowy (co też zrobiliśmy, ale o tym „w następnym odcinku”).

Hulajnogi modelu oferowanego przez Citybee lepiej zachowują się podjeżdżając pod krawężniki, zjeżdżając z nich czy przejeżdżając przez tory tramwajowe. Nie wiem, czy to kwestia ich wagi, większej elastyczności, lepszych amortyzatorów (czy utraty wagi przez testującego), ale nie miałam wrażenia, ze hulajnoga się rozpadnie. Citybee ma także inną zaletę. Sieć oferuje nie tylko hulajnogi, ale także samochody dostawcze na minuty. Obie opcje wypożyczeni załatwiamy jedną aplikacją.

Jest też inny plus – można powiedzieć regionalno-patriotyczny. Firma Citybee nie pochodzi z USA, Niemiec czy innych wielkich zachodnich krajów. Jest to firma z naszego środkowo-europejskiego podwórka – z Litwy. Citybee jest tam jednym z ważniejszych operatorów car sharingu. Hulajnogi sieci Citybee mają jeden minus. Jest ich za mało. Zdecydowanie. Poproszę więcej.

Newsletter
Jeśli chcesz mieć więcej informacji tego typu, zapisz się na newsletter


reklama
reklama

konferencje

Łódź REdiscover
4. Turniej Tenisa Stołowego
25. Doroczna Konferencja Rynku Nieruchomości Komercyjnych
Eurobuild Awards 2019
reklama

reklama
O nas Kontakt Polityka prywatności Archiwum Newsletter
Copyright 2017 EuroCEE. All rights reserved.