Wydanie:
polskienglish
zaloguj się | rejestruj konto
poprzedni
Szczecińska Kaskada z doładowaniem
następny
Słowackie inwestycje poniżej 600 mln euro

reklama

Droga do realizacji

Eurobuild CEE 08 lutego 2018
Droga do realizacji
Michał Leszczyński, prezes pracowni architektonicznej Grupa 5 Architekci
POLSKA Inwestorzy, którzy kupili działki w ramach tzw. „Młodego Miasta” w Gdańsku, czyli na terenach postoczniowych, ruszają ze swoimi projektami zabudowy. Inwestorzy tacy, jak: Cavatina, Echo Investment, Edonia, Shipyard City Gdańsk, Atrium, Upside Property, Rws i Inopa planują zabudowę m.in. biurową i mieszkaniową. „Droga do Wolności”, jako oś Młodego Miasta, ma połączyć Europejskie Centrum Solidarności, plac Solidarności, pobiegnie obok historycznej sali BHP, dotrze do stoczniowego nabrzeża przy moście na wyspę Ostrów i ul. ks. Jerzego Popiełuszki.

Wg projektu pracowni Grupa 5 Architekci, który w 2013 roku wygrał konkurs architektoniczny, aleja ma być miejską promenadą wysadzaną jabłoniami z symbolicznymi nawiązaniami do historii miejsca. Z Michałem Leszczyńskim, architektem i prezesem pracowni architektonicznej Grupa 5 Architekci, rozmawiamy o Drodze do Wolności, ale także szerszym spojrzeniu na zabudowę Gdańska.

„Eurobuild Central & Eastern Europe”: Spotykamy się w roku 2018. Od momentu przygotowania przez Państwa pierwszej koncepcji zagospodarowania Drogi do Wolności mija 13 lat. Czy ten okres jest czasem straconym z perspektywy tego projektu?

Michał Leszczyński, Grupa 5 Architekci: Może zacznę od tego, że w 2005 roku miało miejsce pierwsze wydarzenie, związane z decyzją Urzędu Miasta w Gdańsku, żeby utworzyć dzielnicę Młode Miasto, a była nim 25. rocznica powstania ruchu „Solidarność”. Osiem pracowni zostało zaproszonych do zaprezentowania swoich propozycji zagospodarowania Drogi do Wolności, jako miejskiego pasażu, który miał wejść w przestrzeń dawnej Stoczni Gdańskiej i stać się osią nowej dzielnicy. Czas, który minął, to okres, kiedy miasto musiało się uporać z największymi problemami na tym terenie, co dopiero pozwala na uruchomienie inwestycji w tej części miasta. Podstawowym problemem był brak ul. Nowej Wałowej, czyli kręgosłupa dzielnicy. To blokowało inwestorów prywatnych, którzy m.in. powstrzymywali się od zakupu tych terenów od wcześniejszych właścicieli. Dopiero kiedy jeden z byłych właścicieli terenów poprowadził tę drogę oraz rozpoczęto budowę Europejskiego Centrum Solidarności, inwestorzy zaczęli realnie myśleć o budowaniu na terenach postoczniowych. Kolejne problemy z infrastrukturą miejską nadal tam występują, ale wejście miasta było przełomowym momentem dla inwestorów.

W 2005 roku tereny te były odizolowane od miasta płotem. Droga do Wolności ma to zmienić. Czym Droga do Wolności będzie dla mieszkańców?

Droga do Wolności jest częścią idei stworzenia w centrum Gdańska nowej dzielnicy o wielu funkcjach – mieszkalnej, handlowej i biurowej. Ale również ważną przestrzenią publiczną, łączącą przede wszystkim bardzo ciekawe elementy historyczne, czyli plac Solidarności i pomnik Poległych Stoczniowców, z przestrzenią publiczną, prowadzoną nabrzeżem Martwej Wisły przez Stocznię Cesarską do mariny, która powinna powstać, aż do Głównego Miasta przy Muzeum II Wojny Światowej. Będzie to więc połączenie przestrzenią publiczną Młodego Miasta z Głównym Miastem.

Co wobec tego stanowić będzie esencję samej Drogi do Wolności?

Unikalną cechą wydarzeń sierpniowych było połączenie twardych realiów życia robotników Wybrzeża z ich wolą sięgania po najbardziej wzniosłe ideały ludzkości. Dlatego w planowanej przestrzeni Drogi do Wolności powinny ze sobą harmonijnie współistnieć i kontrastować surowe przemysłowe pozostałości dawnej Stoczni (dźwigi) czy nawierzchnie nawiązujące do postindustrialnego charakteru tego miejsca (corten, beton) oraz elementy poetyckie (sad jabłoni) o wymiarze symbolicznym. Należy unikać kolejnych bezpośrednich form pomnikowych, aby nie dewaluować wymowy wielu wyrazistych obiektów znajdujących się w tym miejscu. Zależy nam na poprowadzeniu spacerowiczów odwiedzających to miejsce dramatu i cierpienia, które symbolizuje pomnik Poległych Stoczniowców i plac Solidarności. Wywalczone prawa dawały nadzieję, wiodły ku lepszej przyszłości, wobec tego będziemy chcieli poprowadzić ludzi przez bramę Stoczni w kierunku Europejskiego Centrum Solidarności i Sali BHP wśród jabłoni symbolizujących odradzające się i owocujące życie. Wartości takie jak: pluralizm, szacunek dla godności człowieka, tolerancja, które przyświecały ruchowi Solidarności, pragniemy unaocznić poprzez ścieżkę rozchodzącą się w wielu kierunkach na końcu Drogi. W niektórych miejscach zaplanowaliśmy wyeksponowanie roli obiektów o historycznym znaczeniu i np. zaprojektowaliśmy zbiornik wodny wokół budynku Sali BHP, co pozwoli optycznie go powiększyć i podkreślić jego rolę ograniczoną przyszłym towarzystwa budynków w bezpośredniej jego bliskości.

Mówiąc już więc o całej dzielnicy: czy mamy tam szansę na zabudowę w innej jakościowo architekturze?

O tym może już świadczyć szereg projektów urbanistycznych wykonanych przez znanych architektów międzynarodowych. Niestety są lepsze i gorsze projekty, jak chociażby pierwotny plan budowy na tym terenie jednolitej bryły centrum handlowego, co na szczęście zostało zmienione na rzecz projektu brytyjskiej pracowni Dunett Craven, gdzie planowana zabudowa zakłada przecięcie tych terenów mniejszymi uliczkami i obiektami. Mamy więc dużą szansę na dobrą architekturę gwarantowaną przez najlepsze pracownie z całego świata, lub też wyłonioną w konkursach architektonicznych, które w moim przekonaniu powinny być powoływane na każdy kwartał dzielnicy. Podobnie pozytywnie na kształt dzielnicy wpłynęłoby ulokowanie na tych terenach przyszłej siedziby Opery Bałtyckiej, a dokładnie na końcu Drogi do Wolności, w miejscu, gdzie wchodzi ona w styk z mostem pontonowym. Ta lokalizacja jest jedną z trzech rozważanych na terenie Gdańska na tę funkcję, a w mojej opinii jest najlepszą. Opera może stworzyć kręgosłup nowej dzielnicy i dzięki temu również Drogi do Wolności, ponieważ dzięki operze, na jej końcu pojawi się cel, dla którego Drogą do Wolności będziemy się przemieszczać.

Dużo kontrowersji na terenie Młodego Miasta związanych jest z budynkami wysokimi.

Tak, to głównie może dotyczyć tego, że na tym terenie istnieje pomnik Poległych Stoczniowców, który ma swoją olbrzymią symbolikę. Istnieje grupa osób, które były związane z jego budową. Stawiali go ludzie w czynie społecznym, którzy strajkowali w Stoczni w sierpniu 1980 roku. Pomnik powstał w oddolnych ruchu, aby uczcić kolegów, którzy zostali zabici przez wojsko w trakcie wydarzeń Grudnia 70. Wokół niego powstał plac, który dotychczas nie został dokończony. Jedną z jego ścian tworzy Europejskie Centrum Solidarności, ale nadal brakuje pozostałych ścian tego placu. Z tego, co wiem, wkrótce mają zacząć być uzupełniane. Architekt placu, Jacek Krenz, stworzył na nim kręgi, które nadają mu charakter, a więc wskazują jego okoliczne zagospodarowanie. Pomnik dla gdańszczan ma duże znaczenie i ważne jest, aby w najbliższej okolicy był to dominujący element architektury. Wysokościowce w tej lokalizacji zdominowałyby go, naruszyły jego założenie i przekreśliły jego rolę w kontekście placu. Istniejący budynek Doki 1 jest elementem zastanej rzeczywistości, jednak w bezpośredniej bliskości placu Solidarności wysokościowce ograniczyłyby czytelność tej przestrzeni.

Państwo również planowali przebudowę samego placu Solidarności.

Tak, projekt Drogi do Wolności obejmuje remont placu i jest zaplanowany tak, aby podkreślić jego charakter, tworząc kolejne okręgi i osie, biegnące w kierunku pomnika Poległych Stoczniowców. Plac Solidarności poprzez historyczną Bramę nr. 2 przechodzi w przestrzeń Drogi do Wolności (dawnej ulicy Doki) i prowadzi w głąb terenów postoczniowych. Sama Droga będzie miejskim bulwarem. Przy nim zlokalizowane zostaną nowe budynki Młodego Miasta, w tym projektowany w naszej pracowni zespół biurowo-usługowy, stanowiący dopełnienie kwartału zabudowy zapoczątkowanego przez budynek Europejskiego Centrum Solidarności.

Pojawiające się plany inwestorów na Młodym Mieście zakładają jednak powstanie wysokich budynków już w oddaleniu od placu i pomnika.

Co do zasady nie uważam, że nie powinny się tam znaleźć budynki wysokie. Powinna powstać jednolita makieta urbanistyczna, w której nakłada się „klocki” odpowiednich gabarytów i na podstawie której możemy sprawdzić czytelność różnych powiązań urbanistycznych i osi miejskich. W oparciu o to należy przewidzieć miejsca dla takich budynków, jednak w podporządkowaniu wobec placu Solidarności i Drogi do Wolności.












Newsletter
Jeśli chcesz mieć więcej informacji tego typu, zapisz się na newsletter


reklama

Pozostałe wiadomości

reklama

konferencje

4. Konferencja - Inwestycje na Rynku Nieruchomości Komercyjnych
Eurobuild Awards 2018
reklama

reklama
O nas Kontakt Polityka prywatności Archiwum Newsletter
Copyright 2017 EuroCEE. All rights reserved.