Wydanie:
polskienglish
zaloguj się | rejestruj konto
poprzedni
Inwestor na Dworze poszukiwany
następny
Udało się, Forum Gdańsk otwarte!

reklama

Trzeci krąg wtajemniczenia

Tomasz Szpyt-Grzegórski 25 maja 2018

Tomasz Szpyt-Grzegórski

Zastępca redaktor naczelnej, dziennikarz

+48 22 356 25 21
tomasz.szpyt@eurobuildcee.com

Tomek jest dziennikarzem i redaktorem z kilkunastoletnim doświadczeniem. Od 2006 roku związany z rynkiem nieruchomości. Jest zainteresowany rynkiem inwestycyjnym i biurowym, a także rozwojem miast. Redakcyjny fejsbukowicz i ćwierkacz (@TomaszSzpyt). Pisał m.in. dla: Dziennika, DGP, GazetaPrawna.pl, Forsal.pl, Dziennik.pl, Newsweek.pl, WSJ Polska i The City. W wolnym czasie czyta, ogląda i zdziera rolki

Trzeci krąg wtajemniczenia
Uczestnicy panelu „Trzeci krąg wtajemniczenia”

POLSKA Warszawa i największe miasta regionalne na stałe trafiły do menu międzynarodowych inwestorów. Kiedy do karty dań inwestorów może dołączyć Lublin, Rzeszów, Bydgoszcz czy Szczecin? Jakie czynniki mogą o tym zdecydować? Nad tymi zagadnieniami pochylili się uczestnicy panelu „Trzeci krąg wtajemniczenia” podczas czwartej konferencji „Inwestycje na Rynku Nieruchomości Komercyjnych” zorganizowanej przez Eurobuild Conferences.

– Jaka jest percepcja inwestora, jeśli chodzi o rynki regionalne? – rozpoczął rozmowę Krzysztof Misiak, head of regional cities, Office Agency, Cushman & Wakefield, moderator panelu.
– Rynki regionalne są bardzo aktywne. W ostatnich dwóch latach odnotowaliśmy bardzo dużo transakcji w największych miastach regionalnych. Patrząc na działalność inwestorów wydaje się, że nadal chętnie kupiliby produkty w regionach. Problemem może być dostępność nieruchomości – zaznaczył Przemysław Felicki, dyrektor Działu Rynków Kapitałowych, CBRE.
– Jesteśmy obecni w niemalże wszystkich większych miastach regionalnych, np. Trójmieście, Poznaniu, Wrocławiu, Łodzi czy Krakowie. Nasze inwestycje cechują się bardzo dobrą, unikalną lokalizacją. To są ciekawe aktywa, warte zaangażowania – przekonywał Wiktor Dąbrowski, dyrektor ds. wynajmu, Octava Property Trust.
– Lublin, Szczecin również przebijają się do głównego nurtu. A jak sytuacja wygląda w Rzeszowie? – pytał Krzysztof Misiak.
– Jesteśmy największym deweloperem mieszkaniowym w Rzeszowie. Zaczęliśmy się więc interesować rynkiem biurowym i analizować czynniki, które są kluczowe dla sukcesu tego typu przedsięwzięć. Doszliśmy do wniosku, że Rzeszów je posiada i jest gotowy na przyjęcie takiej inwestycji, jak nasza. Nie myliliśmy się, nasz projekt (pierwszy etap to 20 tys. mkw., a w perspektywie jest drugi – na około 19 tys. mkw.) jest już w połowie skomercjalizowany – mówił Radosław Walas, członek zarządu, Developres.
– Jak banki oceniają ryzyko inwestowania w miastach takich jak Rzeszów? – spytał Krzysztof Misiak.
– W mniejszych miastach, jak Bydgoszcz, Toruń, Rzeszów, Opole, Białystok jest niewiele nowoczesnych biurowców klasy A. Są to projekty budowane przez polski kapitał, inwestorów, którzy w przytłaczającej większości wywodzą się z mieszkaniówki. Mają więc zaplecze historyczne i zabezpieczenia na nieruchomościach. Zdajemy sobie jednak sprawę, że są to zbyt płytkie rynki, żeby liczyć na inwestorów, którzy odkupią takie biurowce. Potrzebne jest więc zupełnie inne podejście do finansowania. Patrzymy nie tylko na sam projekt, ale też na historię dewelopera, jego doświadczenie, stabilność finansową czy możliwe zabezpieczenia – powiedziała Anna Oleksy, dyrektor Biura Finansowania Nieruchomości Komercyjnych, Deutsche Bank Polska.
– Co zrobić, żeby te rynki wykreować i zwrócić na nie uwagę kapitału, np. oportunistycznego?
– Poza budowaniem masy krytycznej przez miasta i deweloperów rynkom tym pomogłoby wsparcie ze strony rządu w zakresie inwestycji lokalnych, np. REIT-y czy umożliwienie funduszom emerytalnym inwestowania w nieruchomości. Udział polskich inwestorów na rodzimym rynku jest marginalny – podkreślił Przemysław Felicki.
– Wszystko zaczyna się od najemców – muszą mieć odpowiednie warunki do lokowania swoich przedsięwzięć. Kluczowa jest też płynność rynków pod względem wyjścia z inwestycji, a większość inwestorów funkcjonuje w określonych ramach czasowych z biznesplanami sięgającymi np. siedmiu lat. To też jest wyzwanie – uważa Rafał Nowicki, CEO Europe, Apollo-Rida Poland.


Newsletter
Jeśli chcesz mieć więcej informacji tego typu, zapisz się na newsletter


reklama

Pozostałe wiadomości

13 marca 2018

Spytaj pośrednika

06 marca 2017

Mikrogranty dla Łazarza

reklama

konferencje

17. Doroczny Turniej Golfa Eurobuild CEE
13. Doroczny Turniej Tenisa Eurobuild CEE
3. Festiwal Architektury i Budownictwa
9. Konferencja Polski Rynek Biurowy- Trendy i Prognozy
Eurobuild Awards 2018
reklama

reklama
O nas Kontakt Polityka prywatności Archiwum Newsletter
Copyright 2017 EuroCEE. All rights reserved.