Fala „retail apocalypse” za oceanem pochłania swoje kolejne ofiary. Ekonomiści i analitycy wieszczą, że skutki zmian prędzej czy później zaczniemy odczuwać na Starym Kontynencie, a co za tym idzie i w Polsce. Patrząc na same cyfry, rzeczywiście zjawisko wydaje się bardzo groźne. Jednak gdy spróbujemy ocenić ryzyko także przez pryzmat uwarunkowań kulturowych, można dostrzec nadzieję, że w Polsce apokalipsa, podobnie jak ostatnia globalna recesja, w ogóle się nie wydarzy. Polska gospodarka, jako zielona wyspa, ma się wciąż bardzo dobrze.
Skąd aż taki optymizm? W naszym kraju wyjście na zakupy jest swoistą pokoleniową rozrywką, metodą na spędzanie wolnego czasu. Od lat wśród sprzedawców funkcjonuje określenie pewnej grupy klientów mianem „wioski apaczy”. Wzięło się od tej części konsumentów, którzy na zadanie w sklepie pytanie „w czym mogę pomóc?” odpowiadają „a, paczę tylko”. Żarty żartami,
Powrót dużych inwestorów już bliski
Powrót dużych inwestorów już bliski
W 2025 roku na rynku inwestycji w nieruchomości komercyjne w Polsce dominował kapitał ze Skandynawii, krajów bałtyckich oraz Czech. Niszę po zachodnich podmiotach wypełniali także ...
CBRE
Sprzedaż kontra podaż
Sprzedaż kontra podaż
Najkrótszy komentarz do statystyk rynku za IV kwartał brzmi: rynek rośnie. Rośnie liczba mieszkań sprzedanych, wprowadzonych do sprzedaży, łączna liczba lokali w ofercie oraz niesp ...
JLL
Ceny hamują, decyzje się wydłużają
Ceny hamują, decyzje się wydłużają
W 2025 roku segment mieszkań premium funkcjonował w warunkach wyraźnie większej ostrożności po stronie popytu. Klienci potrzebują dziś więcej czasu na podjęcie decyzji zakupowej ni ...
CBRE