EN

Dni pustych biur

Od redakcji
Czy zwróciliście uwagę na bohatera naszej okładki? Nie znacie go? Możliwe. To kierownik budowy jednego z warszawskich osiedli. Symbolizuje on wszystkich pracowników naszej branży, którzy nawet podczas najgłębszego lockdownu nie przestawili się na pracę zdalną.

Czy zwróciliście uwagę na bohatera naszej okładki? Nie znacie go? Możliwe. To kierownik budowy jednego z warszawskich osiedli. Symbolizuje on wszystkich pracowników naszej branży, którzy nawet podczas najgłębszego lockdownu nie przestawili się na pracę zdalną. To dzięki nim wszystkie inwestycje przebiegają (mniej wiecej) zgodnie z planem, a cały rynek nieruchomości będzie w najbliższych miesiącach kręcił się (mniej więcej) jak zwykle. W każdym razie agenci będą mieli co wynajmować, banki – co kredytować, a inwestorzy – co nabywać. Pan Robert na okładce to nasze symboliczne podziękowanie i hołd dla wszystkich żołnierzy pierwszej linii na froncie walki z koronawirusem. No bo zgódźmy się, że zdjęcie pielęgniarki na okładce Eurobuildu wyglądałoby cokolwiek groteskowo.

Drugie pytanie: czy zwróciliście Państwo uwagę na numer tego wydania? Trzymacie w ręku 250 edycję Eurobuildu! Ćwierć tysiąca wydań zroszonych potem i łzami dziennikarzy oraz pracowników działu sprzedaży i konferencji, a nierzadko też księgowości. Świętowanie planowaliśmy znacznie bardziej huczne, ale "człowiek myśli, Covid kryśli". Na szczęście Internet jest pełen receptur na niskobudżetowe drinki, które wyglądają ekskluzywnie.

A tym, których zaskoczył skład obecnego zespołu redakcyjnego, dedykuję fragment wiersza Fiodora Tiutczewa, XIX-wiecznego poety i dyplomaty rosyjskiego (tłumaczenie i trawestacja własne):
„Eurobuild pojąć jest trudno,
Łokciem nie da się zmierzyć,
Bo postać ma on szczególną
- można weń tylko wierzyć”.

Wydanie 7 (250) lipiec 2020

Wydanie 7 (250) lipiec 2020

Więcej w tym wydaniu arrow_forward

Kategorie