EN

Nigdy nie zamarznie

Kiedy na początku stycznia Ministerstwo Skarbu dało zielone światło dla rozbudowy Portu Morskiego w Gdańsku, stało się jasne, że największa inwestycja logistyczna w Polsce ruszy w ciągu kilku miesięcy. Nowy terminal kontenerowy z głębokim torem wodnym, który powstanie mniej więcej za trzy lata, będzie najnowocześniejszym i największym tego typu obiektem w Polsce.

Pół miliona rocznie

W pierwszej fazie ma zostać wybudowany 300-metrowy pirs oraz wszystkie niezbędne instalacje portowe. Druga faza zakłada przedłużenie pirsu tak, aby z każdej strony mogły przy nim cumować trzy statki na raz. Rocznie przez terminal przewinie się ok. 500 tys. ton ładunków. Wiadomo, że aura będzie sprzyjała ruchowi: Gdańsk to najbardziej wysunięty na wschód bałtycki port, który nigdy nie zamarza. Inwestorem przedsięwzięcia, którego wartość pierwszej fazy szacuje się na 170 - 200 mln USD, jest brytyjska firma DCT Gdańsk. Brytyjczycy poniosą koszty wybudowania terminalu, w zamian za to będą jego operatorem przez trzydzieści lat. James Sutcliffe, szef DCT oraz prezes linii żeglugowej John Sutcliffe and Son, twierdzi, że w ciągu sześciu, siedmiu miesięcy przygotowane zostaną wszystkie projekty i uzyskane niezbędne pozwolenia budowlane. Za to odpowiadać będzie Day & Johnson, firma wybrana na menadżera tego projektu. Jej rolą jest również opracowanie budżetu inwestycji, stworzenie zespołu projektowego i wyłonienie wykonawcy. Prace będą prowadzone w systemie generalnego wykonawstwa.

Duży = wiarygodny

- Prowadzimy rozmowy z firmami, które podjęłyby się budowy terminalu. Krótka lista nie jest jeszcze gotowa, ale nie jest trudno ją stworzyć. Zależy nam na firmach z pierwszej dziesiątki największych europejskich wykonawców - opowiada Terry Rogers, dyrektor zarządzający Day & Johnson w Polsce. Dodaje również, że choć rozwiązania inżynieryjne nie wymagają, aby projekt był realizowany przez generalnego wykonawcę, to zdecydowano się na to ze względu na chęć zwiększenia finansowej wiarygodności projektu. - Duża, znana firma budowlana zawsze budzi zaufanie inwestorów - dodaje Terry Rogers. Zdaniem szefa Day & Johnson w najbliższym czasie do prac projektowych przystąpi zespół architektów i inżynierów z doświadczeniem w tego typu przedsięwzięciach. Kiedy ruszą już roboty, a przewiduje się, że będzie to jesienią br., na placu budowy znajdzie pracę do tysiąca robotników.

Z morza powstali

Czy nadzorowanie projektów inżynieryjnych związanych z budownictwem wodnym wymaga wyjątkowej specjalizacji? Niekoniecznie, choć pierwszy projekt w naszym kraju przy którym pracował Day & Johnson - terminal LPG w Gdańsku - również był związany z morzem. Jednak firma zajmuje się też bardziej tradycyjnymi inwestycjami. W różny sposób, jako menadżer projektu lub konsultant ds. kosztów, uczestniczyła m.in. w budowie Tesco we Wrocławiu i Krakowie oraz warszawskiej Galerii Mokotów.

Kategorie