EN

Polska to oczywisty wybór

Rynek inwestycyjny i finansowy
Dlaczego Globalworth zdecydował się na inwestycję w Polsce i dlaczego właśnie w spółkę Griffin Premium RE (GPRE)?

Dimitris Raptis, zastępca dyrektora generalnego i dyrektor ds. inwestycji w Globalworth Real Estate Investments: Posiadaliśmy już duże doświadczenie w Rumunii, gdzie staliśmy się jednym z największych graczy na rynku nieruchomości biurowych. Chcieliśmy powtórzyć ten sukces poza rumuńskim rynkiem i stać się wiodącym inwestorem biurowym w regionie. Jeśli chce się inwestować w Europie Środkowo-Wschodniej, Polska – ze względu na swoją skalę, płynność i atrakcyjność rynku – jest oczywistym wyborem. Rynek biurowy to 10 mln mkw. zlokalizowanych nie tylko w Warszawie, ale też w silnych ośrodkach regionalnych. Dla porównania, w Rumunii jest 3 mln mkw. biur, z czego 90 proc. w Bukareszcie. Ostatnich 12 miesięcy było dla nas udane na międzynarodowych rynkach finansowych – pozyskaliśmy z obligacji ponad 1,5 mld euro na inwestycje w nieruchomości. Dla wielu inwestorów Polska jest bardziej rozpoznawalnym i bezpiecznym rynkiem niż Rumunia, zapewnia nam też dywersyfikację.

Dlaczego jednak GPRE?

Gdy podjęliśmy strategiczną decyzję o wejściu do Polski, byliśmy przekonani, że potrzebna nam jest obecność na miejscu, miejscowe struktury i ludzie, którzy znają rynek od podszewki. Zbyt wielu inwestorów poniosło porażki, zarządzając swoimi przedsięwzięciami zdalnie. Nie chcieliśmy też kupować pojedynczych budynków – to zajmuje za dużo czasu. Chcieliśmy przejąć platformę posiadającą nieruchomości i, co może nawet ważniejsze, doświadczony zespół. Na rynku nie było z kolei aż tak wielu firm skupionych głównie na biurach jak GPRE. Jesteśmy długoterminowym inwestorem, interesowało nas więc nabycie dużego portfela pozwalającego na długoterminowe przepływy pieniężne.

Jak długoterminowe?

Nasi inwestorzy oczekują stałej, pewnej dywidendy z zainwestowanych środków. Działamy więc trochę jak REIT, choć nim formalnie nie jesteśmy. Jeśli wziąć pod uwagę te aspekty, GPRE był oczywistym wyborem.

Globalworth zainwestował w maju 139 mln euro w kompleks biurowy w Krakowie. Czy szykują się kolejne przejęcia?

W Polsce wydaliśmy już ponad 500 mln euro, w tym 150 mln euro na przejęcie GPRE. Wraz z obligacjami, które uplasowaliśmy w marcu, mieliśmy na inwestycje prawie 700 mln euro – z czego większość w Polsce. Ostatni zakup zbliża nas do zostania największym właścicielem biurowców nad Wisłą. Pracujemy też nad finalizacją zakupu w Warszawie. To około 100 mln euro.

Czy Globalworth zamierza zainwestować w Polsce coś ponadto?

Oczywiście, że będziemy jeszcze kupować. Dzisiaj Polska to 40 proc. naszego portfela, a Rumunia – 60. W tym roku jeszcze Polska prześcignie pewnie pod tym względem Rumunię i zamierzamy być aktywni nad Wisłą w następnych latach – w nieodległej przyszłości alokujemy tu ponad 60 proc. naszych środków.

Rumunia idzie w odstawkę?

Nie. Mamy tam ugruntowaną pozycję, którą chcemy umacniać. Widzimy tam możliwości rozwoju, zwłaszcza pod względem deweloperskim. W tym roku angażujemy się m.in. w budowę Amazon Campus i siedzibę Renault (45 tys. mkw. BTS). Stopy zwrotu są tam atrakcyjne.

Na przykład?

Jako deweloper biurowy możemy liczyć na stopę zwrotu rzędu 11-12 proc.

Wracając do polskich inwestycji. Kiedy ruszy budowa wieżowca przy ul. E. Plater w Warszawie?

Na razie projekt jest w stadium due diligence. Technicznie nie jest to jeszcze inwestycja Globalworth Poland.

Ale firma jest nią zainteresowana...?

Oczywiście. To prestiżowe przedsięwzięcie.

Czy to będzie jedyny projekt deweloperski w Polsce?

Zdecydowanie nie. Szukamy takich inwestycji zarówno w Warszawie, jak i w miastach regionalnych. Najprawdopodobniej będziemy je realizować w partnerstwie z lokalnymi bądź międzynarodowymi deweloperami. Możemy oczywiście robić takie przedsięwzięcia samodzielnie – mamy doświadczenie wynikające z wybudowania ponad 1 mln mkw. powierzchni w Rumunii. Pierwszy biurowiec w Polsce będzie jednak najprawdopodobniej postawiony w partnerstwie z deweloperem.

Czy na horyzoncie inwestycyjnym w Polsce rysują się jakieś ciemne chmury?

Jak do tej pory nie są one zbyt groźne. Oczywiście spodziewamy się pewnej korekty, kiedyś. Kiedy? Nie wiem. To, co odróżnia nas od innych inwestorów, to długoterminowa perspektywa.

Wydanie 6 (231) czerwiec 2018

Więcej w tym wydaniu arrow_forward

Kategorie