Miejsce piąte: papierosy. W Polsce nie kupimy ich w automacie, bo ustawa antynikotynowa jednym zdaniem zlikwidowała tę prężną gałąź przemysłu. Mamy za to – wynalezione w Polsce! – automaty wytwarzające papierosy z gilz i wsypanego do maszyny tytoniu. Maszyna nie sprzedaje papierosów, tylko produkuje je na własny użytek nabywcy, ale zawsze to coś. Jednak statystyczny polski palacz, gdy w środku nocy skończą mu się fajki, jest w stanie przebyć całkiem spore odległości. Z prędkością światła przemieści się na przykład do Austrii, w której automaty do sprzedaży papierosów działają od roku… 1900. Dziś ze współczesnych wersji tych maszyn mogą korzystać wyłącznie pełnoletni Austriacy, a swój wiek potwierdzają, używając karty kredytowej lub prawa jazdy (oba dokumenty z chipem). Można?
Miejsce czwarte: piwo. Ciekawą maszynę odkryłem całkiem niedawno na korytarzu hotelu w – jakżeby inaczej – Monachium. I nie był to barowy nalewak,