Home office – który działa w wyjątkowych sytuacjach, w szczególnych branżach i profesjach – na co dzień i na szeroką skalę po prostu się nie sprawdza. Jestem o tym przekonany nie tylko jako doradca na rynku nieruchomości, ale również pracodawca i menadżer kierujący zespołem ludzi.
Z chwilą nastania pandemii w branży nieruchomości biurowych rozpoczęła się dyskusja, czy home office po zakończeniu kwarantanny wpłynie na rynek. Czy skoro dzisiaj na masową skalę pracujemy z domów, to rzeczywiście potrzebujemy aż tylu biurowych metrów? A może by tak 20 albo 30 proc. pracowników na stałe wysłać na home office, co z kolei pozwoliłoby firmom zaoszczędzić na czynszu za pomieszczenia? Gdy klienci pytają mnie o słuszność takich rozwiązań, szczerze odradzam. Przede wszystkim jestem przekonany, że ta pozorna oszczędność nie pomoże, a w wielu przypadkach, wręcz zaszkodzi biznesowi.
Zbyt wysokie koszty dla biznesu
Należy pamiętać, że
Kto zyska, kto straci?
Kto zyska, kto straci?
Nadchodzi największa zmiana na rynku gruntów od lat. Reforma planowania przestrzennego sprawi, że atrakcyjne dotąd działki mogą stracić na wartości, a grunty o jasno określonym prz ...
Walter Herz
Deweloperzy wracają do gry
Deweloperzy wracają do gry
Kwiecień przyniósł wyraźne ożywienie w budownictwie mieszkaniowym. Rozpoczęto budowę ponad 15 tys. mieszkań – najwięcej od października 2024 roku i o ponad 22 proc. więcej ni ...
Polski Związek Firm Deweloperskich
Wzrost sprzedaży i wyraźne ograniczenie podaży
Wzrost sprzedaży i wyraźne ograniczenie podaży
W I kwartale 2026 roku polski rynek mieszkaniowy zanotował wyraźny wzrost sprzedaży. Na siedmiu największych rynkach sprzedano łącznie 12,9 tys. mieszkań (wzrost o 11,1 proc. kdk i ...
JLL Polska