EN

Wzrost, który robi wrażenie

Nagrody Eurobuild Awards
Trzeba przyznać, że wyniki żadnej agencji doradczej w sektorze nieruchomości w Polsce nie mogą się równać z tymi, jakie w ostatniej dekadzie osiągnęła firma JLL

JLL doradzało przy 1,5 tys. transakcji najmu w sektorze biurowym (na łącznie 2,3 mln mkw.), 3,2 tys. umowach najmu w sektorze handlowym (650 tys. mkw.), 300 umowach w sektorze magazynowym (5,6 mln mkw.), a także transakcjach kupna-sprzedaży o łącznej wartości ponad 17,3 mld euro. Spółka uczestniczyła przy największych i najbardziej skomplikowanych transakcjach inwestycyjnych, takich jak zakup portfolio M1 przez Chariot Top Group za 1 mld euro, sprzedaż 75 proc. udziałów w wartej 1,2 mld euro platformie EPP czy sprzedaż wieżowca Warsaw Spire za 386 mln euro, by wymienić tylko kilka najważniejszych. – Oczywiście niezwykle ważne są nasze sukcesy biznesowe, jak udział w miliardowych transakcjach na rynku czy najbardziej spektakularnych umowach najmu. Jednak to, co cieszy mnie najbardziej, to doskonała atmosfera pracy w JLL – mówi Tomasz Trzósło, dyrektor zarządzający JLL w Polsce i Europie Środkowo-Wschodniej. W ciągu 10 lat zatrudnienie w polskim oddziale JLL wzrosło aż piętnastokrotnie, ze 100 pracowników do ponad 1,5 tys. Co istotne, gdy na początku dekady wiele firm redukowało zatrudnienie, JLL udało się utrzymać ludzi. Dziś dumą firmy jest wysoka retencja pracowników. – Za nasz biznes doradczy odpowiedzialne są w większości osoby związane z JLL od około 20 lat – mówi Tomasz Trzósło.

Ostatnia dekada była dla JLL czasem wzrostu również dzięki przejęciom i fuzjom. Zaczęło się od przejęcia zespołu specjalizującego się w wynajmie powierzchni magazynowo-przemysłowych od firmy Cushman & Wakefield. Rok później spółka ogłosiła fuzję z firmą doradczą King Sturge, a w 2015 przejęła firmę Tétris specjalizującą się w projektowaniu i wykonywaniu aranżacji wnętrz. W grudniu 2018 roku firma połączyła siły z Reasem, zyskując zespół ekspertów w dziedzinach rynku mieszkaniowego, akademików i domów opieki. W ciągu dziesięciu lat zbudowała także własne portale obsługi klientów biurowych (bazabiur.pl) i magazynowych (magazyny.pl), poszerzyła też wiedzę i kompetencje w obszarze doradztwa na rynku hotelowym, elastycznych powierzchni biurowych i środowiska pracy. – Naszym głównym celem było i będzie podnoszenie jakości świadczonych usług, z coraz większym wykorzystaniem rozwiązań technologicznych, ale i identyfikowanie obszarów, w których możemy się rozwijać. Cały czas pracujemy nad jeszcze bardziej innowacyjnym portfolio usług, które świadczymy naszym klientom. Przykładem jest mocne wejście w doradztwo na rynku mieszkaniowym wraz z połączeniem sił z firmą Reas, czy wcześniejsze poszerzenie naszej specjalizacji o usługi typu design & build – mówi Tomasz Trzósło.

Firma nie zapomina też o działaniach mających podnieść poziom innowacyjności. Przykładem jest technologiczna inicjatywa JLL Spark, w ramach której powstał fundusz venture capital o nazwie JLL Spark Global Venture Fund. Inwestuje on w firmy proptech – od wynajmu, przez zarządzanie, po inwestowanie. – Przyszłość agencji doradczych to firmy technologiczne działające w sektorze nieruchomości, a JLL ma ambicje, aby być liderem w tym obszarze – mówi Tomasz Trzósło.

Szef JLL twierdzi, że nagroda dla najlepszej agencji nieruchomości dekady w Polsce to przede wszystkim cenne wyróżnienie dla wszystkich pracowników firmy. – Bez tak zgranego zespołu, jego wiedzy, zaangażowania i ciężkiej pracy, nie osiągnęlibyśmy pozycji lidera wśród agencji doradczych w Polsce. I to świetny moment, aby wszystkim im jeszcze raz gorąco podziękować – mówi Tomasz Trzósło, który jak wiemy, w maju 2020 roku opuści firmę i obejmie funkcję prezesa EPP, firmy inwestycyjnej w sektorze handlowym. Jakie będzie kolejne 10 lat dla JLL? – W przeszłości niejeden raz udało nam się zaskoczyć rynek naszą decyzją inwestycyjną czy ruchem biznesowym. I z pewnością firma taką niespodziankę przygotuje jeszcze nie raz – mówi Tomasz Trzósło. RO

Wydanie 1 (247) styczeń 2020

Więcej w tym wydaniu arrow_forward

Kategorie