EN

Mieszkanie proste jak klikanie 

Small talk
Jeszcze do niedawna wszystkie HMS-y (Home Management Systems) były tworzone z myślą o miłośnikach gadżetów i o ludziach ze sporą znajomością rozwiązań informatycznych, natomiast systemy najnowszej generacji powstają z myślą o tym, by bez trudu mogły być obsługiwane nawet przez dzieci lub seniorów – mówią twórcy systemu Appartme z firmy SLabs: Jerzy Ryłko (CEO), Robert Orlewski (wiceprezes) oraz Maciej Putniorz (szef marketingu firmy).

Tomasz Cudowski: O wdrażaniu Waszej platformy w swoich inwestycjach poinformowało ostatnio kilku dużych deweloperów mieszkaniowych (m.in. Murapol i Skanska). Czym różni się Appartme od innych systemów zarządzających mieszkaniami?

Robert Orlewski: Z pewnością różni nas to, że nasza platforma umożliwia integrację wszystkich istotnych systemów działających w mieszkaniu, ale jednocześnie jest bardzo prosta w uruchomieniu i obsłudze. Użytkownik może sterować instalacją wodną, elektryczną i grzewczą za pomocą aplikacji w telefonie lub przycisku na ścianie przy drzwiach wejściowych.

Trochę jak w hotelu – wychodząc z pokoju, zabieramy kartę magnetyczną, odcinając wszystkie media…

RO: Jest pewne podobieństwo, ale system w pierwszej kolejności ma nam zapewnić poczucie bezpieczeństwa i kontroli. Wychodząc z domu, kilkoma kliknięciami odcinamy np. zasilanie obwodów elektrycznych i wody, a ogrzewanie ustawiamy jako oszczędne. Po powrocie z pracy albo z wakacji nie czeka nas w domu przykra niespodzianka.

Z wyjątkiem rozmrożonej lodówki, bo przecież na kilka tygodni odłączyliśmy ją od prądu…

Maciej Putniorz: Lodówka, tak jak inne urządzenia potrzebujące zasilania podczas naszej nieobecności, działa na oddzielnym obwodzie. Platforma Appartme dużo potrafi i jest naprawdę łatwa w obsłudze. Umożliwia też swobodne dodawanie funkcji w zależności od potrzeb. Podstawową konfigurację systemu dla danego osiedla ustalamy z deweloperem, ale właściciel mieszkania może potem rozbudować swój system o dodatkowe „smart urządzenia” w zależności od swoich potrzeb. Jeszcze do niedawna wszystkie HMS-y (Home Management Systems) były tworzone z myślą o miłośnikach gadżetów i o ludziach ze sporą znajomością rozwiązań informatycznych, ponadto montaż i konfiguracja takiego systemu wymagały zaangażowania specjalistycznego serwisu, podobnie jak późniejsza ewentualna zmiana ustawień. Natomiast systemy najnowszej generacji, jak Appartme, powstają z myślą o tym, by bez trudu mogły być obsługiwane nawet przez dzieci lub seniorów.

Dlaczego deweloperzy mieszkaniowi są zainteresowani takimi systemami? Czy nie podnoszą one końcowej ceny mieszkania? Każdy klient może sobie taki system założyć na własną rękę.

RO: Nowoczesne systemy typu HMS wyróżniają inwestycje, a na dzisiejszym trudnym rynku deweloperzy intensywnie szukają różnych możliwości wyróżnienia swojej oferty. W inwestycjach prestiżowych HMS-y są zazwyczaj montowane w standardzie, w segmencie popularnym – jako opcja. Poza tym wdrożenie HMS-u wpisuje się w panujące obecnie trendy obniżania kosztów oraz działań proekologicznych.

Jerzy Ryłko: Można porównać tę sytuację do rynku motoryzacyjnego. 20-30 lat temu samochody były sprzedawane bez wyposażenia, którego brak jest obecnie nie do pomyślenia – czy dziś ktokolwiek kupiłby auto bez systemu audio, zdalnie sterowanego centralnego zamka czy klimatyzacji? I czy jakikolwiek salon wstawiłby takie auto do oferty? Podobnie będzie z mieszkaniami – zdalne sterowanie np. ogrzewaniem było do niedawna fanaberią dostępną tylko osobom zamożnym, dziś to po prostu jedno ze standardowych udogodnień.

W jakim kierunku będzie zmierzał ten rynek? Jakich kolejnych udogodnień w systemach HMS możemy się spodziewać?

JR: Sądzę, że pójdziemy w kierunku zwiększania ich funkcjonalności, zarówno jeśli chodzi o sterowanie urządzeniami w mieszkaniu, jak i systemami w przestrzeniach wspólnych budynku. Będą się również pojawiać w ramach tej platformy oferty usług zdrowotnych, ubezpieczeniowych czy np. ochrony. Aplikacja w telefonie pozwoli obsługiwać domofon i paczkomat, ale także zamówić usługę „złotej rączki” czy wykupienie polisy ubezpieczeniowej. Kierunkiem rozwoju takich platform będzie również wzmacnianie wewnątrzosiedlowych więzi i budowanie lokalnej społeczności. Jeden ze współpracujących z nami deweloperów oferuje w swoich budynkach mieszkaniowych powierzchnie coworkingowe dla mieszkańców, którzy są zmuszeni pracować w trybie home office, a nie mają warunków w domu – opracowujemy obecnie system rezerwacji biurek w tych pomieszczeniach, który docelowo pozwoli również zarządzać takimi powierzchniami.

MP: Systemy HMS będą coraz popularniejsze, a w nowych osiedlach staną się standardem. Pomyślmy: to zaskakujące, że dziś każdy młody człowiek ma w swoim telefonie po kilka aplikacji do zamawiania jedzenia czy wypożyczania hulajnóg, ale nadal nie może mieć pewności, czy wychodząc z domu wyłączył żelazko czy zakręcił kran. HMS-y dadzą mu taką pewność.

Wydanie 12 (254) grudzień 2020

Więcej w tym wydaniu arrow_forward

Kategorie