EN

Na odporność trzeba zapracować

Small talk
Matthew Lunt z CA Immo mówi o ostatnich działaniach firmy, o zmianach, jakie spowodował Covid na rynku biurowym, oraz o tym, że piwo i kiełbaski są najlepsze w Pradze

Alex Hayes: Przybliż nam nieco waszą strategię, choć ta nie zmieniła się od lat…

Matthew Lunt, szef asset management na Austrię i region CEE, CA Immo: Owszem, nadal koncentrujemy się na tych samych głównych rynkach. Zwracamy większą uwagę na to, czy aktywa w naszym portfelu spełniają podstawowy cel, jaki sobie stawiamy – być głównym instytucjonalnym właścicielem biur. W związku z tym możemy być świadkami większej rotacji kapitału. Jest wiele wskaźników, które to napędzają, np. zmieniająca się dynamika rynku, dojrzewające rynki w Europie Środkowej, ESG i nasze plany osiągnięcia zerowej emisji dwutlenku węgla netto. Celem CA Immo jest skupienie się na dużych, nowoczesnych nieruchomościach biurowych w najlepszych lokalizacjach naszych głównych miast, przy jednoczesnym zrównoważonym podnoszeniu jakości portfela i efektywności zarządzania. Dobrym przykładem tej strategii jest nabycie nieruchomości Postępu 14 na warszawskim Mokotowie w listopadzie 2020 roku za blisko 90 mln euro. Obiekt o powierzchni 35 tys. mkw. jest jednym z najnowocześniejszych biurowców w dzielnicy i stanowi dla nas doskonałą ekspozycję na tym silnym podrynku. Oferując zielone rozwiązania, takie jak czysta energia z turbin wiatrowych, a także wykorzystanie wody deszczowej do chłodzenia systemów klimatyzacji, Postępu 14 spełnia najwyższe standardy zrównoważonego rozwoju i wspiera nasze przejście na niskoemisyjną, zrównoważoną działalność biznesową. Na naszych rynkach oraz w sektorach niezwiązanych z podstawową działalnością prowadzimy szereg sprzedaży. Pod koniec ubiegłego roku sprzedaliśmy nasz jedyny biurowiec w Zagrzebiu i pozbyliśmy się aktywów detalicznych oraz części gruntów w Austrii.

Jakie mniejsze aktywa pozostały do sprzedania?

Ostatnio sprzedaliśmy na Węgrzech nieruchomość o powierzchni 5 tys. mkw., mamy też na innych rynkach budynki o podobnej wielkości. W tej kwestii jesteśmy sobie sterem, żeglarzem i okrętem. Angażujemy się aktywnie w szereg procesów sprzedażowych w całym regionie, a odkąd rok temu dołączyłem do firmy, przyjrzeliśmy się bliżej kilku innym nieruchomościom. Działamy na konkurencyjnym rynku i mamy oczywiście większą kontrolę nad wynikami sprzedaży.

W jaki sposób Covid zmienił wasze podejście do regionu?

Jako właściciele, wszyscy skupiamy się na tym, by przywrócić ludzi do życia i zastanawiamy się, jak będzie się korzystać z biur. Właśnie ukończyliśmy w Pradze dwie inwestycje, które budowaliśmy w czasie pandemii. Nasze podejście było holistyczne, dzięki czemu powstało więcej tarasów i ogrodów na dachach. Stworzone wówczas biura, po których spacerowałem w zeszłym tygodniu, są przeznaczone dla firmy prawniczej Magic Circle. Powiedziałbym, że nie różnią się one pod względem podziału na cellular offices, a także przestrzeni spotkań oraz współpracy i przestrzeni społecznej, od tych, które dostarczałem innej firmie prawniczej w Warszawie w 2019 roku. Wciąż zastanawiamy się, w jaki sposób ludzie będą w przyszłości korzystać z tego typu przestrzeni. Rzadko słyszeliśmy, że pracownicy w ogóle nie będą potrzebować biura.

Czy podejście CA Immo różni się zasadniczo w zależności od kraju?

Ogólnie rzecz biorąc, nie. Każde miasto ma inną charakterystykę. Niemcy mieszczą ok. 50 proc. naszych aktywów i mamy tam duży biznes deweloperski ze względu na historyczne transakcje przeprowadzone kilka lat temu, gdy kupiliśmy ogromny bank ziemi, głównie w okolicach Berlina, Frankfurtu i Monachium. Właśnie otwieramy nasz dziesiąty budynek zrealizowany przez CA Immo na terenie Europa City. Generalnie nie prowadzimy tak intensywnych działań deweloperskich w Europie Środkowej. Każdy kraj jest inny, jeśli chodzi o ryzyko i zwrot z inwestycji. Mamy kilka bardzo stabilnych, dojrzałych rynków. W Europie Środkowej zaliczyłbym do nich Austrię i Pragę, a także Warszawę, gdzie jest wysoka podaż.

Czy macie jakieś konkretne plany związane z działalnością w Polsce?

Warszawa jest zdecydowanie jednym z tych rynków, na których widać potencjał rozwoju, więc aktywnie rozważamy możliwości przejęć. Ostatnią akwizycję w Europie Środkowej przeprowadziliśmy właśnie w Polsce. Przyznaję, że Covid spowodował nieco niepewności związanej z kosztami. Sprzedający nie zmienili swoich oczekiwań cenowych, co spowodowało mniejszą aktywność w 2021 roku. Sądzę jednak, że zaufanie powraca na rynek, a stopy kapitalizacji zaczną spadać do poziomu sprzed pandemii.

A tak bardziej prywatnie, jakie jest twoje ulubione miasto w regionie?

Cóż, mieszkam w Warszawie, to moje miasto od 22 lat. Myślę, że wszystkie metropolie mają ciekawe i niepowtarzalne cechy. W Budapeszcie to na przykład lokalne wino, które czyni to miejsce jeszcze przyjemniejszym. Ale uwielbiam też piwo i kiełbaski w Pradze. W Bukareszcie nie spędziłem zbyt wiele czasu. A Wiedeń to… Wiedeń! Fantastyczna stolica, w której można żyć, spacerować, pracować. Ostatecznie to zawsze ludzie sprawiają, że jakieś miasto jest wyjątkowe, a ja miałem szczęście nawiązać dobre przyjaźnie we wszystkich.

Wydanie 11 (264) listopad 2021

Więcej w tym wydaniu arrow_forward

Kategorie