Od 2020 roku borykaliśmy się ze skrajnymi zmianami koniunktury na rynku mieszkaniowym. Pierwsze miesiące 2024 roku sugerują, że tym razem może być inaczej. Po ostatnich czterech latach mamy w końcu szanse na powrót normalności. Jeśli uda nam się uniknąć przykrych niespodzianek, to wzrosty cen mieszkań powinny spowolnić, oferta nieruchomości na sprzedaż powinna się odbudowywać, a grono osób, które mogą sobie pozwolić na zakup mieszkania będzie stopniowo rosło.
Problemy zaczęły się już w 2020 roku, a ich scenariusz był w pełni zgodny z przepisem Alfreda Hitchcocka – „najpierw trzęsienie ziemi, a potem napięcie ma stopniowo wzrastać”. I tak się stało.
Trudny rok który zaczął czarną serię
W 2020 roku wybuchła przecież pandemia. Było to prawdziwe trzęsienie ziemi. Niepewność na kilka tygodni sparaliżowała rynek mieszkaniowy. Rząd kazał nam siedzieć w domach, część notariuszy zamknęła swoje kancelarie, a pośredni
Kto zyska, kto straci?
Kto zyska, kto straci?
Nadchodzi największa zmiana na rynku gruntów od lat. Reforma planowania przestrzennego sprawi, że atrakcyjne dotąd działki mogą stracić na wartości, a grunty o jasno określonym prz ...
Walter Herz
Deweloperzy wracają do gry
Deweloperzy wracają do gry
Kwiecień przyniósł wyraźne ożywienie w budownictwie mieszkaniowym. Rozpoczęto budowę ponad 15 tys. mieszkań – najwięcej od października 2024 roku i o ponad 22 proc. więcej ni ...
Polski Związek Firm Deweloperskich
Wzrost sprzedaży i wyraźne ograniczenie podaży
Wzrost sprzedaży i wyraźne ograniczenie podaży
W I kwartale 2026 roku polski rynek mieszkaniowy zanotował wyraźny wzrost sprzedaży. Na siedmiu największych rynkach sprzedano łącznie 12,9 tys. mieszkań (wzrost o 11,1 proc. kdk i ...
JLL Polska