EN

Mocni deweloperzy

Raport giełdowy
Zaledwie 4 proc. brakuje indeksowi WIG do zrównania się z historycznym poziomem sprzed 10 lat. Giełdy rynków wschodzących nadal rosną napędzane dobrym stanem gospodarek i ciągle odległego zacieśniania polityki pieniężnej przez banki centralne. Spośród indeksów branżowych budowlanka zanotowała spadek, wskaźnik deweloperów rósł w tempie głównych indeksów warszawskiej giełdy

Gospodarka światowa rośnie coraz szybciej i widać to zarówno w USA, jak i w strefie euro. Za oceanem ekonomiści odnotowują ożywienie w inwestycjach, konsumpcji prywatnej, przybywa miejsc pracy i nawet już nikt nie pamięta o obiecanych przez Donalda Trumpa reformach podatkowych (co było paliwem dla amerykańskiej giełdy przez długie tygodnie). Zaufanie konsumentów także rośnie, a to Amerykanie na zakupach decydują o tym, jak wygląda gospodarka światowa. Kondycji gospodarki nie powinien popsuć wyjątkowo tragiczny sezon huraganów w obrębie Zatoki Meksykańskiej. W Europie silne gospodarki przemysłowe, czyli Niemcy i Francja, napędzają wzrost PKB. Dzieje się tak pomimo relatywnie silnego euro (przede wszystkim Niemcy opierają wzrost na eksporcie). Wzrosty w przemyśle mogą zwiastować ożywienie w inwestycjach, a poziom zaufania konsumentów w strefie euro osiągnął poziomy sprzed kryzysu 2008 roku. Wszystko to dzieje się w warunkach ciągle taniego pieniądza, który powoduje ożywienie m.in. na rynku fuzji i przejęć, a także napędza apetyty inwestorów na ryzyko. I dlatego giełdy rynków wschodzących nadal są w trendzie rosnącym. Miliardy dolarów są inwestowane na giełdach rynków wschodzących w Azji, Ameryce Południowej czy Europie. Polska gospodarka także dostarcza argumentów za wzrostami w Warszawie, a ryzyko polityczne związane z wieloma polami konfliktu rządu z Unią Europejską nie jest na razie czynnikiem mogącym ograniczyć wzrosty na giełdzie. W efekcie wspomniany WIG zbliżył się do poziomu 65 tys. punktów po wzroście o ponad 2 proc. w ciągu 4 tygodni, a WIG20 przekroczył poziom 2,5 tys. pkt (wzrost o 3 proc). Słabiej od szerokiego rynku zachowywał się indeks budowlany, który zanotował niewielki spadek. Spadki ominęły Budimex, który nie rozczarował inwestorów wynikami, poprawiając zysk netto w drugim kwartale w ujęciu rocznym (wzrost o 6 mln zł rok do roku). Wzrosły także przychody giganta, o prawie 200 mln zł, do poziomu 1,7 mld zł. Spuchł także portfel zamówień, do poziomu 9,6 mld zł. Znacznie mniejszy portfel zamówień ma niegdysiejszy potentat – Polimex Mostostal – który dziś, po restrukturyzacji, znajduje się pod kontrolą państwowych spółek energetycznych. Grupa miała 1,13 mld przychodów i 34 mln zł zysku netto w pierwszym półroczu. Zarząd spółki zapowiada, że czas restrukturyzacji się skończył, teraz grupa będzie śrubować rentowność, nawet kosztem przychodów. Na plus z wynikami wyszedł Mostostal Płock, który zanotował skromne 1 mln zł zysku netto wobec straty przed rokiem, co zapewne pozytywnie przyjął główny akcjonariusz spółki – Mostostal Warszawa, który wyniki opublikuje dopiero pod koniec września. Zysk wobec straty w poprzednim roku zanotował także Erbud (7 mln zł) przy przychodach na poziomie blisko 780 mln zł i historycznie najwyższym portfelu zamówień (2,2 mld zł). Rekordowe zamówienia skłoniły spółkę do sięgnięcia po środki z rynku – Erbud poinformował o emisji obligacji o wartości 52 mln zł.

Po stronie deweloperów zwracają uwagę notowania Dom Development (wzrost kursu o 8 proc. w ciągu 4 tygodni). Kondycja, wyniki tej spółki pokazują jak dobry jest to czas dla deweloperów – rynek ciągle rośnie dzięki dobrej sytuacji gospodarczej (wzrost wynagrodzeń, niska stopa bezrobocia, niskie stopy procentowe). Uwzględniając przejęcie spółki Euro Styl z Trójmiasta, sprzedaż Dom Development wzrosła o blisko 50 proc. Efekt: 48 mln zł zysku netto wobec 23,5 mln zł przed rokiem. Ponad 100-proc. wzrost zysku netto zanotowała także spółka Atal. Wzrosty notują także deweloperzy komercyjni – zysk Echo Investment wyniósł w pierwszym półroczu 125 mln zł, a spółka prowadzi szereg inwestycji obejmujący 20 biurowców i pięć obiektów handlowych. Wydarzeniem ostatnich tygodni jest decyzja właściciela LC Corp – Leszka Czarneckiego – o zamiarze sprzedania pakietu kontrolnego spółki. Wartość transakcji może przekroczyć 470 mln zł. Rynek dobrze przyjął informację o sprzedaży pakietu kontrolnego, ponieważ w komentarzach przewija się kwestia obciążenia prężnego dewelopera problemami innych spółek z imperium Leszka Czarneckiego. Jeszcze nie wiadomo, kto przejmie spółkę, ale zdaniem analityków jest ona w dobrej kondycji i nie ma większego znaczenia, czy będzie to inwestor strategiczny czy grupa inwestorów finansowych (jak to jest np. w dobrze prosperującym Robygu).

Nieskuteczna koniunktura gospodarki

WIG20 nadal jest indeksem z najwyższą stopą zwrotu liczoną od początku roku (wzrost o blisko 30 proc. wobec 10 proc. na indeksie PX50 i ponad 15 proc. na BUX). W ostatnim miesiącu najsłabiej rosły wskaźniki czeskiej giełdy, której nie pomogły bardzo dobre wyniki tamtejszej gospodarki (wzrost o blisko 5 proc. PKB), najmocniej – budapeszteński BUX50.

Wydanie 10 (224) październik 2017

Więcej w tym wydaniu arrow_forward

Kategorie