Rywalizacja między właścicielami obiektów handlowych o lojalnego klienta z zasobnym portfelem nabrała kolorów. Zarządcy centrów wytoczyli kolejne działo – jedną kartę stałego klienta dla całego obiektuNie sztuką jest jednak jednorazowa wizyta i zakupy, ale pozyskanie klienta, który będzie wiernie odwiedzał obiekt. – Polacy przez ostatnich kilka lat bardzo polubili i docenili centra handlowe jako jedno z najlepszych miejsc, w których robi się zakupy. Lubimy także różnego typu promocje i zniżki, które dają nam możliwość oszczędzania. Jednak chyba nikt z nas nie chce mieć kilkudziesięciu kart rabatowych w portfelu, bo jest to po prostu niewygodne – tłumaczy Robert Szczepankowski, prezes zarządu firmy T4B. Karta z wiewiórkąRozwiązanie problemu jest proste – jedna karta dla wielu sklepów tego samego centrum handlowego. Plastik upoważnia do zniżek, a przy okazji właściciel zbiera punkty, za które jest premiowany. Okazuje się,