EN

Tylko wiosna sprzedaje się sama

Od redakcji
Dzisiaj rano niespodzianie zapukała do mych drzwiwcześniej, niż oczekiwałem przyszły te cieplejsze dnizdjąłem z niej zmoknięte palto, posadziłem vis-à-viszapachniało, zajaśniało, wiosna, ach to tywiosna, wiosna, wiosna, ach to ty!

Nie da się ukryć, zaczynam od niepowtarzalnego Marka Grechuty, bo uległam urokowi kwitnących bzów i zapachowi czeremchy panoszącemu się na nadwiślańskiej ścieżce do biegania. Myśli – od tekstu o pracownikach branży budowlanej, którzy już wcale nie czekają na wiosnę i dzięki nowoczesnym technologiom pracują cały rok (o czym piszemy w artykule „Zimy nie ma”) – uciekają, podążając ku nieco lżejszym tematom. Przecinam Wisłę Mostem Świętokrzyskim, spoglądam na bulwary, gdzie prace rozpoczęła właśnie firma Skanska. A jednak wraca praca. W wydaniu majowym bowiem przedstawicielka tego właśnie wykonawcy opowiada nam o technologiach, dzięki którym praca na budowie jest bezpieczniejsza i bardziej komfortowa („Pod cyfrowym parasolem”). Biegnę dalej i patrzę na miasto, i kocham to miasto zmęczone jak ja, gdzie wiosna spaliną oddycha – parafrazując Muńka Staszczyka. Patrzę i zastanawiam się, z czym kojarzy mi się Warszawa? Czy jest znana za granicą, czy ma wyrobioną markę na świecie? A czy widziane na horyzoncie wieżowce ją mają? Czy mieć powinny? Odpowiedź na pytanie, czy warto inwestować w identyfikację wizualną nieruchomości, czyli – branżowo mówiąc – w branding, znajdziecie w temacie wydania „Kreatorzy emocji”.

Wydanie 5 (230) maj 2018

Więcej w tym wydaniu arrow_forward

Kategorie