EN

Aż trudno zliczyć

Hotele
Sektor MICE rozwija się w Polsce w bardzo szybkim tempie. Za trendem tym muszą nadążyć hotelarze. I robią to – z roku na rok przybywa obiektów hotelowych, oferujących przynajmniej kameralne zaplecze konferencyjne

Trudno jednoznacznie oszacować, ile hoteli z zapleczem konferencyjnym jest na rynku. Jacek Piasta, specjalizujący się w doradztwie hotelarskim, zauważa, że nie ma jednolitych danych, bo nie ma jednolitych kryteriów, czym jest hotel konferencyjny. – Określają się w ten sposób zarówno małe hotele, mające w ofercie dwie salki na 15-30 osób, jak i profesjonalne, duże obiekty, oferujące kilkanaście i więcej modułowych, wielofunkcyjnych sal. Tych drugich jest w całej Polsce kilkadziesiąt, tych pierwszych – kilkaset, jeśli nie ponad tysiąc – wyjaśnia Jacek Piasta. Kamila Rówińska z działu redakcji i content marketingu MojeKonferencje.pl próbuje policzyć to z nieco innej strony. – W Polsce przeważają hotele trzy- i czterogwiazdkowe, nakierowane na obsługę klienta indywidualnego. Ofertę stworzoną z myślą o kliencie biznesowym deklaruje blisko 20-30 proc. rynku hotelarskiego w całym kraju – wyjaśnia.

Według danych zebranych przez Główny Urząd Statystyczny, na koniec lipca 2019 roku w Polsce funkcjonowało 2635 hoteli. Ich liczba wzrosła o 1,7 proc. w stosunku do danych za lipiec poprzedniego roku. Jak zauważa Bolesław Kołodziejczyk, dyrektor działu badań rynkowych i doradztwa w firmie Cresa Polska, zdecydowana większość nowo powstających hoteli to obiekty o charakterze miejskim. – Tego typu obiekty są odpowiedzią na rosnące zapotrzebowanie ze strony klientów biznesowych – mówi. – Skala działalności biznesowej w Polsce corocznie wzrasta. Hotele dla biznesu to nie tylko noclegi i spotkania biznesowe. To również integracja i konferencje, dlatego ten segment również pozytywnie odczuwa wpływ rozwoju firm w Polsce – wyjaśnia dyrektor z Cresy.



– Skala działalności biznesowej w Polsce corocznie wzrasta – zwraca uwagę Bolesław Kołodziejczyk, dyrektor działu badań rynkowych i doradztwa w firmie Cresa Polska

Duże miasta i ich obrzeża

Nic więc dziwnego, że wraz z rozwojem segmentu biurowego, a przez to zapotrzebowania na obsługę konferencyjną dla najemców, rynek hotelowy rozwija się przede wszystkim w obrębie dużych aglomeracji. Kamila Rówińska zauważa, że na czele znajdują się województwa: mazowieckie, wielkopolskie i małopolskie. – Sale konferencyjne najczęściej poszukiwane są w Warszawie, Krakowie i Gdańsku. Duże zainteresowanie widać również w Łodzi, Poznaniu i Wrocławiu – wylicza. Ekspertka zwraca jednak uwagę na fakt, że zapotrzebowanie na miejsca konferencyjne rośnie również w regionach uznawanych za atrakcyjne turystycznie. – Pod tym względem prym wiodą obiekty i ośrodki ulokowane w górach i nad morzem, które pozwalają łączyć wyjazdy biznesowe z integracją pracowników – mówi Kamila Rówińska.

– Obserwujemy coraz większe zapotrzebowanie na hotele biznesowe, na przykład ze względu na rosnącą liczbę międzynarodowych wydarzeń, a co za tym idzie także liczbę takich klientów – zauważa Agnieszka Topczewska, ekspert w Dziale Hotelowym CBRE. Jako przykład podaje Gdańsk, gdzie w ciągu ostatnich pięciu lat najszybciej rosło zapotrzebowanie na usługi noclegowe (+12,7 proc.). – Kolejnym odnotowującym większe zainteresowanie miastem są Katowice, gdzie w latach 2012-2017 średni wzrost popytu wyniósł +10,7 proc. Duży wpływ na ten skok miał organizowany tam szczyt klimatyczny ONZ, a także przejęcie Spodka i MCK w zarządzanie przez prywatną firmę. Popyt na miejsca noclegowe dla biznesu jest konsekwencją rozwoju firm, coraz większej aktywności w regionalnym sektorze biurowym oraz organizowanych w tych lokalizacjach dużych targów i konferencji – wyjaśnia Agnieszka Topczewska.



– Obserwujemy coraz większe zapotrzebowanie na hotele biznesowe – mówi Agnieszka Topczewska, ekspert w Dziale Hotelowym CBRE

Wygodnie dojechać

Wszyscy zapytani eksperci są zgodni, że najistotniejszym czynnikiem, decydującym o wyborze miejsca na konferencję czy innego typu wydarzenie, jest lokalizacja z wygodnymi połączeniami komunikacyjnymi i dostępnością miejsc parkingowych. – Hotel o funkcjach konferencyjnych przede wszystkim powinien znajdować się w dobrej lokalizacji, np. blisko dworca, lotniska, autostrady – mówi Agnieszka Topczewska z CBRE. – Bardzo istotnym elementem jest duży parking z podjazdem i miejscami dla autokarów – dodaje. Jacek Piasta zwraca w tym miejscu uwagę, że rynek obiektów konferencyjnych rozwija się dwutorowo. – Jest tu miejsce zarówno na miejskie hotele konferencyjne w centrach miast i na przedmieściach, jak i na obiekty położone na obszarach rekreacyjnych, w tak zwanych lokalizacjach transregionalnych – tłumaczy. Wszędzie jednak ważny jest jak najlepszy dojazd, czy to komunikacją miejską, publiczną, czy własnym samochodem.



W hotelu Narvil Conferences & Spa w Serocku pod Warszawą są 33 sale do spotkań

I małe, i duże

Jak tłumaczy Kamila Rówińska, wśród hoteli nastawionych na klientów biznesowych są miejsca udostępniające standardowo od dwóch do czterech sal konferencyjnych, mających około 151-250 mkw. (wynik według najnowszego badania w ramach Raportu „Marketing internetowy hoteli i obiektów konferencyjnych 2019/2020”). – Co ciekawe, w ostatnich latach rośnie liczba obiektów mogących pochwalić się powierzchnią konferencyjną przekraczającą 1 tys. mkw. – zauważa ekspertka z MojeKonferencje.pl.

– Wielkość obiektu zależy każdorazowo od lokalizacji – wyjaśnia Jacek Piasta. Ekspert od doradztwa hotelarskiego zwraca uwagę na fakt, że za lokalizacją idzie celowość inwestycji, chłonność i potencjał miejsca. – Innej wielkości hotel konferencyjny przyjmie Kraków, Warszawa czy Wrocław, innej – Kalisz, Pleszew albo Malbork, a jeszcze innej – specjalna strefa ekonomiczna czy miejscowość nadmorska lub położona w górach. Każda lokalizacja wymaga zbadania i dokładnej analizy – zaznacza i tłumaczy, że w jednym miejscu sens będzie miał hotel blisko 200-pokojowy z dziesięcioma i więcej salami, w innym sukces ekonomiczny odniesie hotel 30-, 40-pokojowy z trzema-czterema salami konferencyjnymi.

Jak słusznie zauważa Kamila Rówińska, nie można jednak zapominać, że w Polsce funkcjonują głównie małe i średnie firmy. Oznacza to, że klienci najczęściej poszukują niewielkich sal szkoleniowych do 50 osób.



Sala amfiteatralna hotelu Ossa w Rawie Mazowieckiej pomieści 600 osób w układzie kinowym

A jakiś bonus?

O tym, jak ważne są różnego rodzaju udogodnienia w obiektach konferencyjnych, mówi specjalistka z firmy MojeKonferencje.pl. – Wielu klientów poszukuje sal o wyraźnej specyfikacji, np. z dostępem do komputerów lub zaplecza sanitarnego. W tym segmencie z przestrzenią coworkingową wygrywają hotele o elastycznej ofercie i pozwalające na zmiany w aranżacji sal konferencyjnych – tłumaczy. – W dużych miastach można dostrzec pewną modę, która przybiera w ostatnim czasie na sile. Organizatorzy spotkań poszukują miejsc niekonwencjonalnych, które cechują się swobodną atmosferą. Praca na kanapach, leżakach czy kolorowych pufach stanowi dobrą alternatywę głównie w branżach kreatywnych – zauważa Kamila Rówińska.

Hotel nastawiony na klienta biznesowego i organizację różnego rodzaju wydarzeń to nie tylko sale konferencyjne. Istotne są też dodatkowe usługi i atrakcje, oferowane przez obiekt. Agnieszka Topczewska z CBRE zauważa, że bliskość atrakcji turystycznych, z których w wolniejszych chwilach mogą skorzystać goście, to ważny dodatkowy atut hotelu. Ponadto jej zdaniem dobry hotel konferencyjny powinien oferować klientom wysokiej jakości restaurację i możliwość skorzystania z siłowni czy spa. – To bardzo istotne, zwłaszcza dla hoteli podmiejskich, gdzie goście po zakończonym dniu niespecjalnie mają alternatywne zajęcie. Wtedy możliwość skorzystania z rowerów, gry w kręgle czy jazdy konnej jest bardzo istotnym atutem. Poza tym podmiejskie hotele konferencyjne, które oferują atrakcyjne usługi dodatkowe, w weekendy często przyciągają gości indywidualnych, np. rodziny z dziećmi – mówi.



– W Polsce przeważają hotele trzy- i czterogwiazdkowe, nakierowane na obsługę klienta indywidualnego – mówi Kamila Rówińska z MojeKonferencje.pl

Liderzy na rynku

Rynek hoteli z zapleczem konferencyjnym stale się rozwija, a organizatorzy wydarzeń naprawdę mają z czego wybierać. Są jednak takie obiekty, które od lat cieszą się niesłabnącą popularnością. Wśród hoteli konferencyjnych w Warszawie Agnieszka Topczewska wymienia sieciowe flagowce, takie jak Marriott, Intercontinental czy Sofitel Victoria. – Do grona lubianych przez uczestników konferencji hoteli w ostatnim roku dołączył również Renaissance na lotnisku Okęcie. Jeśli chodzi o hotele podmiejskie, to bardzo dobrą ofertą konferencyjną dysponują hotele sieciowe, takie jak Doubletree w warszawskim Wawrze czy nieco bardziej kameralny, ale za to z bardzo ciekawą ofertą atrakcji, Holiday Inn w Józefowie – wylicza. Równie istotny udział w rynku mają hotele indywidualne. Jako przykład ekspertka z CBRE podaje największy w Polsce, oddalony 60 km od Warszawy, hotel Ossa, z powierzchnią konferencyjną 3,5 tys. mkw. i salą audytoryjną na 1,6 tys. osób. Bogusław Kołodziejczyk z Cresy do tej listy dodaje jeszcze podwarszawski Narvil w Serocku, dysponujący 33 salami konferencyjnymi i mogący przygotować wydarzenie dla nawet 1,2 tys. osób.

Nie samą konferencją

– W Polsce panują na tyle przyjazne warunki na rynku konferencyjnym, że organizatorzy mogą liczyć na pełną różnorodność – zauważa Kamila Rówińska. – Obiekty znacząco różnią się pod względem infrastruktury, charakteru, wielkości oraz standardu, dzięki czemu możemy znaleźć zarówno butikowe hotele z kameralną salą szkoleniową, jak i rozbudowane centra konferencyjne, łączące różne funkcje – tłumaczy.

Jacek Piasta jest jednak zdania, że żaden hotel w Polsce nie utrzyma się wyłącznie z klienta konferencyjnego ze względu na sezonowość i specyfikę tego rynku. – Każdy hotel musi być gotowy do obsługi i atrakcyjny dla innych segmentów gości, chociażby dla osób podróżujących służbowo czy turystów zainteresowanych wypoczynkiem i rekreacją – podsumowuje.

Wydanie 12 (246) grudzień 2019

Więcej w tym wydaniu arrow_forward

Kategorie