Trzeba stawiać na ludzi!
Small talk
Panattoni działa na rynku od bardzo wielu lat, obchodzicie w tym roku swoje 20-lecie. To już kawał historii! Jak możecie ocenić zmiany, jakie na przestrzeni tych lat zaszły na rynku nieruchomości magazynowych? Co, w Waszym przekonaniu, uległo największej, najbardziej spektakularnej transformacji?
Marek Dobrzycki, Partner w Panattoni: Gdy 20 lat temu zaczynaliśmy działać w niewielkim biurze w Warszawie, rynek nowoczesnych powierzchni przemysłowych dopiero raczkował. Jako kraj mieliśmy bardzo dużo do nadrobienia. Powierzchnia magazynowa klasy A była wtedy luksusem, a logistyka, którą znamy obecnie – dopiero w planach. Dziś jesteśmy czempionem Europy, mamy dynamiczny, zdywersyfikowany i nowoczesny rynek, który pod względem jakości, dostępności i innowacyjności nie tylko bez kompleksów konkuruje z najlepszymi, ale często wręcz wyznacza standardy. Największą transformacją było bez wątpienia przejście od prostych hal do zaawansowanych, ekologicznych obiektów klasy premium, realizowanych zgodnie z najwyższymi standardami ESG. Kiedyś certyfikacja środowiskowa była wyjątkiem, dziś – także dzięki naszej polityce – stała się normą. Widzimy też ogromne zmiany w strukturze popytu – od operatorów logistycznych, przez e-commerce, po przemysł high-tech. Zmieniła się też świadomość – klienci oczekują nie tylko powierzchni, ale partnerstwa i zrównoważonego podejścia.
Jak Pan ocenia rolę Polski i Europy Środkowo-Wschodniej na mapie globalnych inwestycji logistycznych? Chyba nie mamy się czego wstydzić na tle Zachodu?
Nie tylko nie mamy się czego wstydzić – jesteśmy wzorem. Polska wykorzystuje potencjał centralnego położenia w Europie – stała się jednym z najważniejszych logistycznych hubów, a Warszawa – jednym z najbardziej dynamicznych rynków miejskich. Przez ostatnie dwie dekady przeszliśmy drogę od peryferii do centrum decyzyjnego. Nie jesteśmy już postrzegani przez pryzmat tańszej siły roboczej. Nasze położenie, jakość kadry, infrastruktura i otwartość na nowe technologie składają się na wartość, dzięki której jesteśmy naturalnym wyborem dla globalnych graczy. Coraz częściej jesteśmy strategicznym partnerem rozwoju firm międzynarodowych. To tu powstają fabryki w perspektywicznych branżach, centra R&D, automatyczne fulfillment centers i parki dla e-commerce. A my jako deweloper mamy w tym ogromny udział.
A jakie momenty uważa Pan za przełomowe dla funkcjonowania firmy?
Pierwszym było oczywiście otwarcie działalności w październiku 2005 roku w Warszawie – byliśmy we właściwym czasie i właściwym miejscu. Już w 2009 roku przekroczyliśmy pierwszy milion mkw. w Europie – co wówczas było ogromnym osiągnięciem. W 2014 podpisaliśmy rekordową transakcję z Amazonem – ponad 201 tys. mkw. – była to największa umowa najmu w całym regionie CEE. W 2017 roku zostaliśmy po raz pierwszy uznani za największego dewelopera logistycznego w Europie według PropertyEU, a tytuł ten utrzymujemy do dziś. Równolegle powstał jeden z naszych najbardziej strategicznych projektów – Central European Logistics Hub w Łodzi. W 2021 roku jako pierwsi w branży ustanowiliśmy standard BREEAM Excellent dla wszystkich realizacji, dwa lata później certyfikowaliśmy pierwszy w kraju budynek przemysłowy na najwyższym poziomie Outstanding. Do tej pory dostarczyliśmy 23,5 mln mkw. w Europie, z czego aż 15,7 mln mkw. powstało w Polsce. Każdy z tych momentów był nie tylko dowodem naszego rozwoju, ale i źródłem kolejnych ambicji.
Na ile cyfryzacja i nowe technologie (np. AI, automatyzacja magazynów) wpływają na rozwój Panattoni?
Technologia nie jest już dodatkiem – to rdzeń współczesnej logistyki i przemysłu. Panattoni od samego początku rozumiało, że budowa nowoczesnej powierzchni musi iść w parze z przygotowaniem pod automatyzację, robotyzację czy integrację z systemami zarządzania łańcuchem dostaw. I tak, te nowoczesne technologie wpływają na nasz rozwój, bo jesteśmy otwarci na zlecenia na wielką skalę, wymagające i złożone. Dotyczy to szczególnie projektów szytych na miarę, gdzie możemy w pełni rozwinąć wizję technologiczną klienta. Przykładowo, dla DHL zrealizowaliśmy pod Poznaniem supernowoczesny międzynarodowy terminal, którego układ w całości podporządkowany był ogromnemu, zautomatyzowanemu sorterowi – optymalizacja efektywności i procesów możliwa była już na etapie projektowania 3D. Teraz ten obiekt to prawdziwy game changer, który zmienia funkcjonowanie sieci operatora i jest tam wzorem dla kolejnych realizacji. Aktualnie budujemy koło Piaseczna centrum dystrybucyjne dla Auchan, gdzie cały proces będzie zautomatyzowany przy użyciu autorskich systemów opartych na sztucznej inteligencji i uczeniu maszynowym. W budowie mamy też nowoczesne fabryki – w Czeladzi, dla tajwańskiej firmy Compal, która będzie produkować zaawansowane komponenty elektroniczne dla branży automotive, i w Rzeszowie – fabrykę małego AGD dla jednego z liderów rynku – Grupy BSH. Przykładem naszych możliwości jest też realizacja dla firmy SyVento BioTech – w ścisłej współpracy z najemcą stworzyliśmy jedno z najnowocześniejszych biolaboratoriów w Europie, przeznaczone do prac badawczych nad zaawansowanymi terapiami i do produkcji szczepionek. Ten niezwykle skomplikowany projekt powstał w jednym z naszych parków multitenant w Skawinie niedaleko Krakowa. Dziś niemal każdy obiekt projektowany jest też z myślą o przyszłej adaptacji – analizujemy LCA, stosujemy rozwiązania ograniczające ślad węglowy, inwestujemy w infrastrukturę pod fotowoltaikę, car-sharing, strefy relaksu, wyposażamy w zaawansowane systemy sterowania. Równolegle wdrażamy digital twin w zarządzaniu aktywami i wspieramy klientów w tworzeniu fabryk zgodnych z ideą Przemysłu 4.0. Nowoczesne technologie wpływają też na sposób pracy naszych zespołów – od analiz po projektowanie.
Jako jedna z kluczowych osób w Panattoni, jakie rady dałby Pan młodym liderom w branży nieruchomości komercyjnych? Może jakaś złota recepta na sukces?
Nie ma jednej, uniwersalnej recepty, ale są wartości, które się sprawdzają. Po pierwsze: odwaga. Tworząc i rozwijając Panattoni, nie mieliśmy żadnych gwarancji sukcesu – ale mieliśmy wizję i determinację. Po drugie: konsekwencja. Budowanie wartości to proces – wymagający cierpliwości, pracy i pokory. Po trzecie: etyka. W świecie nieruchomości zaufanie to waluta. Nigdy nie robiliśmy rzeczy, z których nie bylibyśmy dumni. I wreszcie: patrzenie dalej niż na kolejne sześć czy dwanaście miesięcy. Młodym liderom radziłbym, by od początku myśleli długoterminowo, stawiali na ludzi i wartości, nie tylko na liczby. To się po prostu opłaca – w życiu i w biznesie.
