W zeszłym roku nie odnotowano zbyt wielu znaczących transakcji w nieruchomościach. W 2010 też nie powinniśmy się tego spodziewać. Na szczęście jednak, jak zauważa Jason Sharman, partner i dyrektor zarządzający King Sturge Poland, inwestorzy bacznie obserwują, co się dzieje – szczególnie w środkowej europie. Nathan North W minionym roku wartość zawartych transakcji nieruchomościowych spadła znacznie, do najniższego poziomu od momentu wejścia Polski do Unii Europejskiej, które – z punktu widzenia inwestorów – stanowiło katalizator dla późniejszego boomu inwestycyjnego. Główną przyczyną spadku wartości inwestycji jest kryzys kredytowy, z powodu którego znacznie zmniejszyła się dostępność finansowania bankowego. Większość banków skrupulatnie przestrzega obowiązujących w nich instrukcji i nie wykazuje chęci do zbyt hojnego udzielania kredytów. Banki, kt