Stoimy na granicy. Choć sami się umówiliśmy dobrych kilka tysięcy lat temu, że właśnie tego dnia jeden rok się kończy, a następny zaczyna, to niesłychanie silnie wierzymy w moc tej chwili. Że to czas na odcięcie się od tego, czego nie chcemy i rozpoczęcie czegoś nowego, koniecznie lepszego. Wiara góry przenosi, stąd siła naszych postanowień. Zwłaszcza, jeśli naprawdę mocno chcemy ich dotrzymać.W tym roku przerwa świąteczna nie będzie już tak nerwowa jak w zeszłym. Rynek się ustabilizował, a my ochłonęliśmy po kryzysowych emocjach. Przez cały rok szef niejednej firmy z naszej branży, jak kapitan prowadził żaglowiec ku spokojniejszym wodom. Zatonęło, na szczęście, niewielu. Silniejsi wyławiają marynarzy z morskiej toni. Dziś już płyniemy po płytkich, ale spokojnych wodach. Pora więc rozwijać mapy i szukać dobrego azymutu.
Dokąd poprowadzą swoje firmy menedżerowie z Eur