Mieszkania już nie sprzedają się jak ciepłe bułeczki, warto zatem popracować nad strategią marketingową – przestrzegają doradcy rynku mieszkaniowego. Na razie tylko nieliczni deweloperzy w niestandardowy sposób rywalizują o klientów„Nic nie może przecież wiecznie trwać” śpiewała Anna Jantar przed laty. Czyżby śpiewała o hossie na rynku mieszkaniowym? Być może. Zeszłoroczna rewelacyjna sytuacja w największych miastach Polski najpierw zaskoczyła deweloperów, a potem ich rozleniwiła. Głód mieszkaniowy nadal jest ogromny (ponad milionowy), ale z drugiej strony zachęceni hossą deweloperzy (w tym także debiutanci w tym sektorze) rozpoczynają nowe inwestycje, zatem podaż mieszkań – powoli, ale jednak – rośnie. Liczba wydanych pozwoleń na budowę mieszkań w stolicy w pierwszych miesiącach tego roku wzrosła o ponad 50 proc., a liczba rozpoczętych projektów zwiększyła się o ponad 60 proc. – ogłosił Główny Urząd