Grunty powoli stają się cenniejsze od złota, więc należy przechowywać je w bankach (ziemi). Jednak deweloperzy coraz częściej sceptycznie podchodzą do ofert zakupu działek i zdarza się, że sprzedający słyszą od nich twarde „nie”W ostatnich dniach największe tuzy rynku mieszkaniowego licytowały się deklaracjami co do wielkości swoich banków ziemi, a raczej co do tego, ile metrów kwadratowych mieszkań (w skrócie PUM) można na nich postawić, bo w taki właśnie sposób deweloperzy patrzą na działki. Spółka J.W. Construction – uważana za największego dewelopera – składa deklaracje o gruntach pozwalających na budowę 6,5 tys. lokali (300 tys. mkw.), zaś Dom Development – obecnie srebrny medalista w tej niełatwej konkurencji – chwali się działkami, które pozwolą na przekazanie klientom 6 tys. mieszkań i domów o łącznej powierzchni 460 tys. mkw. PUM. W banku leży także ziemia pod budowę kolejnych blisko 3 tys. l