Rynek podmiejskich magazynów, czyli tzw. logistyka ostatniej mili, całkiem nieźle sobie radzi w obecnej rzeczywistości epidemii koronawirusa, jednak ograniczenie zakupów stacjonarnych i częściowy zwrot klientów w stronę e-commerce nie spowodował skokowych wzrostów w rozwoju tego sektora. Duże i silne marki utrzymują zapotrzebowanie na taką przestrzeń, a nierzadko potrzebują jej nawet więcej niż przed epidemią, ale mniejsi najemcy mogą być bardziej skłonni do ograniczania wynajmowanej powierzchni, a czasem – ze względu na spadek liczby zamówień – wręcz do wycofywania się z umów. Coraz więcej zasobów powierzchni magazynowej w Polsce przeznaczony jest pod obsługę e-commerce. Epidemia koronawirusa w dłuższej perspektywie wpłynie pozytywnie na ten segment poprzez trwałe zwiększenie udziału sektora e-commerce w strukturze handlu. Już teraz są firmy, które zwiększają swoją powierzchnię magazynową. Ruch po stronie popytu przekłada się
Kto zyska, kto straci?
Kto zyska, kto straci?
Nadchodzi największa zmiana na rynku gruntów od lat. Reforma planowania przestrzennego sprawi, że atrakcyjne dotąd działki mogą stracić na wartości, a grunty o jasno określonym prz ...
Walter Herz
Deweloperzy wracają do gry
Deweloperzy wracają do gry
Kwiecień przyniósł wyraźne ożywienie w budownictwie mieszkaniowym. Rozpoczęto budowę ponad 15 tys. mieszkań – najwięcej od października 2024 roku i o ponad 22 proc. więcej ni ...
Polski Związek Firm Deweloperskich
Wzrost sprzedaży i wyraźne ograniczenie podaży
Wzrost sprzedaży i wyraźne ograniczenie podaży
W I kwartale 2026 roku polski rynek mieszkaniowy zanotował wyraźny wzrost sprzedaży. Na siedmiu największych rynkach sprzedano łącznie 12,9 tys. mieszkań (wzrost o 11,1 proc. kdk i ...
JLL Polska