Luka w podaży nowych kontraktów, rewizja w już istniejących planach inwestycyjnych i to, czego najbardziej obawiają się firmy budowlane – czyli ciągła praca w nieznanych warunkach, na niezbadanych dotąd zasadach, to obraz naszej nowej rzeczywistości. Jest to efekt kuli śnieżnej, tu dodatkowo wyposażonej w tzw. „koronę”, która przetoczyła się po całej branży nieruchomości.
Epidemia namieszała w wielu sektorach polskiej gospodarki. Również w „budowlance” zebrała swoje żniwo. Choć przez cały okres lockdown’u nie było przepisów ograniczających roboty budowlane w Polsce, to już wydłużające się formalności w urzędach, problemy z siłą roboczą, czy zakłócenia w łańcuchu dostaw wyraźnie odbiły się na trwających inwestycjach. Skutkuje to rosnącymi kosztami oraz opóźnieniami realizacji niektórych projektów, które wykonawcy starają się w miarę swoich możliwości nadrobić.
Pierwsze trudności pojawiły
Kto zyska, kto straci?
Kto zyska, kto straci?
Nadchodzi największa zmiana na rynku gruntów od lat. Reforma planowania przestrzennego sprawi, że atrakcyjne dotąd działki mogą stracić na wartości, a grunty o jasno określonym prz ...
Walter Herz
Deweloperzy wracają do gry
Deweloperzy wracają do gry
Kwiecień przyniósł wyraźne ożywienie w budownictwie mieszkaniowym. Rozpoczęto budowę ponad 15 tys. mieszkań – najwięcej od października 2024 roku i o ponad 22 proc. więcej ni ...
Polski Związek Firm Deweloperskich
Wzrost sprzedaży i wyraźne ograniczenie podaży
Wzrost sprzedaży i wyraźne ograniczenie podaży
W I kwartale 2026 roku polski rynek mieszkaniowy zanotował wyraźny wzrost sprzedaży. Na siedmiu największych rynkach sprzedano łącznie 12,9 tys. mieszkań (wzrost o 11,1 proc. kdk i ...
JLL Polska