Zaledwie rok temu mieliśmy do czynienia z rynkiem sprzedającego – popyt na mieszkania tak bardzo stymulował łatwiej dostępny kredyt, że lokali na sprzedaż po prostu zaczęło brakować. Właściciele suflowali więc ceny, a możliwość ich negocjacji była marna. Teraz sytuacja wygląda zupełnie inaczej.
Za nami już prawie trzy kwartały, w których rynek mieszkaniowy przestał być targany gwałtownymi zmianami. Tak relatywnie niedługi czas wystarczył, abyśmy zaczęli obserwować efekty równoważenia się popytu i podaży. Z rynku, na którym w 2023 roku warunki dyktowali sprzedający, w końcu chociaż jedną nogą weszliśmy w rynek kupującego. Nie znaczy to, że teraz nabywcy dyktują reguły gry, ale przynajmniej nie są zmuszeni do niemal bezwarunkowej akceptacji ofert.
Kupujący znowu mają wybór
Obecnie normą stało się znowu negocjowanie cen czy kuszenie potencjalnych nabywców nieśmiałymi promocjami. I choć w porównaniu do sytuacji z 2023 roku m
Powrót dużych inwestorów już bliski
Powrót dużych inwestorów już bliski
W 2025 roku na rynku inwestycji w nieruchomości komercyjne w Polsce dominował kapitał ze Skandynawii, krajów bałtyckich oraz Czech. Niszę po zachodnich podmiotach wypełniali także ...
CBRE
Sprzedaż kontra podaż
Sprzedaż kontra podaż
Najkrótszy komentarz do statystyk rynku za IV kwartał brzmi: rynek rośnie. Rośnie liczba mieszkań sprzedanych, wprowadzonych do sprzedaży, łączna liczba lokali w ofercie oraz niesp ...
JLL
Ceny hamują, decyzje się wydłużają
Ceny hamują, decyzje się wydłużają
W 2025 roku segment mieszkań premium funkcjonował w warunkach wyraźnie większej ostrożności po stronie popytu. Klienci potrzebują dziś więcej czasu na podjęcie decyzji zakupowej ni ...
CBRE