Polska Centra danych w Polsce wygenerowały 10,6 mld zł
Centra danych
Sektor data center przyczynia się również do utrzymania niemal 41 tys. miejsc pracy rocznie w całej polskiej gospodarce – skala jest zbliżona do liczby osób zatrudnionych w krajowym przemyśle lotniczym. Raport stanowi pierwsze tak kompleksowe opracowanie na polskim rynku, precyzyjnie oceniające ekonomiczny wpływ sektora i perspektywy jego rozwoju w najbliższych latach. O cyfrowej infrastrukturze trzeba zacząć mówić jak o istotnym filarze polskiej ekonomii, podkreślają eksperci PLDCA.
Dotychczas centra danych funkcjonowały w polskiej debacie publicznej jako techniczne, niemal niewidoczne zaplecze cyfrowego świata. Pojawiały się w mediach zazwyczaj jedynie przy okazji spektakularnych, wielomiliardowych zapowiedzi inwestycyjnych globalnych gigantów technologicznych. Raport przygotowany przez Polski Związek Centrów Danych (PLDCA) we współpracy z PwC Polska diametralnie zmienia tę perspektywę. Po raz pierwszy na polskim rynku przedstawiono ten sektor, posługując się językiem makroekonomii. Autorzy opracowania ilościowo oszacowali kluczowe dla rozwoju kraju wskaźniki, w tym wartość dodaną oraz wpływy podatkowe.
Cyfrowa infrastruktura przestała być jedynie wsparciem dla innych biznesów, a stała się samodzielną, pełnoprawną gałęzią gospodarki, której ciężar gatunkowy i faktyczny wpływ na PKB można dziś śmiało zestawić z wieloma tradycyjnymi, od lat uznanymi sektorami przemysłu i usług w Polsce. Raport PLDCA daje opinii publicznej oraz decydentom twarde liczby, które kończą etap intuicyjnych szacunków, a otwierają erę dojrzałej dyskusji o cyfrowym fundamencie polskiego dobrobytu –komentuje Piotr Kowalski, dyrektor zarządzający PLDCA.
Miliardy dla PKB i budżetu
Zgodnie z wyliczeniami PwC na potrzeby raportu PLDCA, tylko w 2025 roku centra danych wsparły polską gospodarkę kwotą 10,6 mld zł wartości dodanej brutto. Miliardowe pakiety wartości dodanej oraz silne perspektywy wzrostu sektora to zastrzyk produktywności, który stawia infrastrukturę cyfrową w jednym rzędzie z dojrzałymi gałęziami przemysłu i nowoczesnych usług biznesowych.
Drugim, równie istotnym filarem tego równania jest bilans fiskalny. Z danych wynika, że branża data center wygenerowała w 2025 roku aż 4,3 mld zł wpływów podatkowych. Na tę kwotę składa się szeroki strumień podatków: od podatków dochodowych (CIT i PIT) odprowadzanych przez operatorów i ich specjalistów, przez podatki pośrednie (VAT), aż po lokalne.
Te ostatnie mają fundamentalne znaczenie z punktu widzenia samorządów. Centra danych to obiekty o ogromnej wartości początkowej, wymagające zaawansowanej infrastruktury budowlanej i technologicznej. Dla gmin i miast, na terenie których powstają tego typu inwestycje, oznaczają one stabilne i liczone w milionach złotych rocznie wpływy z podatku od nieruchomości. To fundusze, które lokalne władze mogą bezpośrednio inwestować w drogi, szkoły czy modernizację lokalnej infrastruktury.
Prezentowane wyniki finansowe i podatkowe nie wzięły się z próżni. Dzisiejsze miliardy zasilające PKB i budżet państwa to bezpośredni efekt znaczących nakładów inwestycyjnych (CAPEX), jakie zostały zaangażowane w Polsce w ostatnich latach. Sektor centrów danych charakteryzuje się wyjątkowo wysoką kapitałochłonnością – zanim obiekt zacznie na siebie zarabiać, wymaga gigantycznego finansowania na etapie planowania, zabezpieczenia energetycznego i samej budowy. Dzisiejsze 10,6 mld zł wartości dodanej to dowód na to, że kapitał ten został ulokowany efektywnie, a Polska zaczyna zbierać plony ze swojej pozycji największego cyfrowego placu budowy Europy Środkowo-Wschodniej – komentuje Kinga Barchoń, partnerka PwC, liderka usług dla sektora nieruchomości w Europie Środkowo-Wschodniej.
Archipelag cyfrowej mocy
Aby w pełni zrozumieć ekonomiczny fenomen tej branży, należy zejść z poziomu makroekonomicznych bilansów na ziemię – i to dosłownie. Chmura obliczeniowa, choć w nazwie ulotna, ma bowiem bardzo ciężkie, fizyczne fundamenty. Działające w Polsce obiekty data center to już nie pojedyncze rozproszone serwerownie, ale potężne fabryki danych, zlokalizowane przede wszystkim wokół głównych aglomeracji biznesowych, z Warszawą na czele.
Sama liczba budynków nie oddaje jednak skali technologicznego skoku, jaki dokonał się nad Wisłą. W branży infrastruktury cyfrowej kluczową walutą i miarą potencjału nie są bowiem metry kwadratowe powierzchni, lecz moc przyłączeniowa. Polska dysponuje dziś bazą ok. 250 megawatów działającej mocy. Według danych EUDCA całkowita moc centrów danych w Polsce może przekroczyć 550 MW do 2031 roku, co oznaczałoby ponad dwukrotny wzrost względem poziomów z 2025 roku Jednocześnie bardziej optymistyczne scenariusze w planach inwestycyjnych PSE wskazują, że przy sprzyjających warunkach długoterminowy potencjał rynku mógłby być znacząco wyższy i sięgać nawet ok. 1,2 GW już do 2030 roku
Ten potężny fundament technologiczny zmienia pozycję geopolityczną i gospodarczą naszego kraju. Na mapie regionu Europy Środkowo-Wschodniej Polska wyrosła na lidera wzrostu. Przestajemy być jedynie rynkiem zbytu dla technologii importowanych z Zachodu czy peryferyjnym odbiorcą usług zlokalizowanych w tradycyjnych hubach cyfrowych Europy, takich jak Frankfurt, Londyn czy Amsterdam. Dzięki skokowemu przyrostowi mocy i nowoczesnej infrastrukturze, Polska staje się regionalnym hubem przyciągającym globalny kapitał i gwarantującym cyfrową suwerenność całego regionu – dodaje Piotr Kowalski.
Pozycja Polski idealnie wpisuje się w najnowsze wektory polityki gospodarczej Brukseli, wskazujące na potrzebę trzykrotnego zwiększenia wielkości europejskiego sektora centrów danych w najbliższych 5-7 latach, w zrównoważony geograficznie sposób. Ogłoszone na początku czerwca przez Komisję Europejską strategiczne inicjatywy – w tym projekt regulacji dotyczący rozwoju chmury i sztucznej inteligencji (CADA - Cloud and AI Development Act) oraz mapa drogowa integrująca cyfryzację z sektorem energetycznym – jasno pokazują, że infrastruktura przetwarzania danych stała się jednym z głównych priorytetów całej Unii Europejskiej. Nowe unijne ramy prawne i strategiczne mogą nie tylko przyspieszyć napływ kolejnych inwestycji nad Wisłę, ale też ułatwić integrację energochłonnych obiektów z krajowym systemem elektroenergetycznym, co ostatecznie ugruntuje pozycję Polski jako cyfrowego serca regionu.
Efekt domina
Jak pokazuje raport PLDCA, gospodarczy wpływ centrów danych wykracza daleko poza mury samych obiektów i bezpośrednie zyski operacyjne operatorów. Branża ta generuje potężny efekt mnożnikowy, stając się kołem zamachowym dla wielu innych gałęzi biznesu.
Budowa nowoczesnego centrum obliczeniowego to proces o wysokim stopniu skomplikowania inżynieryjnego. Wymaga on zaawansowanego, rygorystycznego budownictwa kubaturowego, potężnej infrastruktury energetycznej (w tym systemów zasilania awaryjnego i integracji z sieciami dystrybucyjnymi) oraz specjalistycznych, energooszczędnych systemów chłodzenia. Łańcuch dostaw zamykają dostawcy systemów bezpieczeństwa – zarówno fizycznego, jak i teleinformatycznego. Każda nowa inwestycja oznacza więc wielomilionowe kontrakty dla całego ekosystemu polskich wykonawców, projektantów, inżynierów oraz dostawców technologii. Z danych PLDCA wynika, że aż 57 proc. firm zrzeszonych w polskim łańcuchu wartości sektora centrów danych ma polski kapitał lub zakłady produkcyjne zlokalizowane w naszym kraju.
Ten technologiczny łańcuch wartości bezpośrednio kształtuje strukturę nowoczesnego rynku pracy. Centra danych nie są źródłem masowego zatrudnienia o niskich kwalifikacjach – to generatory wysokospecjalistycznych, dobrze płatnych miejsc pracy. Branża stale zgłasza zapotrzebowanie na krajową elitę technologiczną: od architektów sieciowych i ekspertów ds. cyberbezpieczeństwa, przez inżynierów budownictwa, automatyki i elektroenergetyki, aż po specjalistów ds. zarządzania krytyczną infrastrukturą. Rozwój tego sektora stymuluje wzrost kompetencji cyfrowych w skali makro i pozwala zatrzymać w kraju najlepiej wykształconych absolwentów kierunków technicznych. Łącznie sektor centrów danych tworzy w Polsce niemal 41 tys. miejsc pracy w całej gospodarce, przy czym istotna część tego efektu powstaje poza samymi operacjami centrów – w branżach IT, nieruchomości, budownictwa oraz usług profesjonalnych.
W szerszym horyzoncie makroekonomicznym kondycja tego sektora decyduje o globalnej konkurencyjności całej polskiej gospodarki. Współczesny biznes – od sektora finansowego, przez logistykę, aż po zaawansowaną produkcję – opiera swój wzrost na chmurze obliczeniowej i rozwiązaniach z zakresu sztucznej inteligencji. Bez silnej, lokalnej i stabilnej bazy data center polskie przedsiębiorstwa byłyby skazane na korzystanie z zagranicznej infrastruktury, co rodzi ryzyka regulacyjne oraz zwiększa opóźnienia w transmisji danych.
Nowy kompas dla decydentów
Raport PLDCA ostatecznie zamyka etap intuicyjnego szacowania roli branży infrastruktury cyfrowej w Polsce. Od teraz decydenci polityczni, urzędnicy szczebla centralnego oraz władze samorządowe otrzymują do rąk precyzyjny kompas strategiczny oparty na twardych danych.
Dalszy rozwój Polski oraz tempo transformacji gospodarczej będą bezpośrednio zależeć od tego, jak mądrze i dalekowzrocznie państwo zabezpieczy warunki do wzrostu sektorów, które mogą stać się motorami przyszłej konkurencyjności kraju. Ogromne inwestycje w energetykę – zwłaszcza w nowe moce wytwórcze, modernizację sieci oraz rozwój czystej, zielonej energii – mogą stać się kolejnym impulsem dla polskiej gospodarki, otwierając jednocześnie przestrzeń dla rozwoju nowoczesnych, energochłonnych branż, w tym centrów danych.
Wyzwanie przenosi się więc dziś na poziom regulacyjny i infrastrukturalny. Kluczem do sukcesu będzie uproszczenie procedur prawnych oraz – co absolutnie priorytetowe w obliczu unijnych wymogów – zapewnienie centrom danych stabilnego dostępu do mocy przyłączeniowej i niskoemisyjnej energii. Tylko wtedy Polska nie tylko utrzyma pozycję regionalnego lidera, ale również w pełni wykorzysta potencjał rewolucji sztucznej inteligencji, wzmacniając rolę energetyki i centrów danych jako filarów przyszłego rozwoju gospodarczego.

Kto zyska, kto straci?
Kto zyska, kto straci?
Walter Herz
Nadchodzi największa zmiana na rynku gruntów od lat. Reforma planowania przestrzennego sprawi, że atrakcyjne dotąd działki mogą stracić na wartości, a grunty o jasno określonym prz ...
Deweloperzy wracają do gry
Deweloperzy wracają do gry
Polski Związek Firm Deweloperskich
Kwiecień przyniósł wyraźne ożywienie w budownictwie mieszkaniowym. Rozpoczęto budowę ponad 15 tys. mieszkań – najwięcej od października 2024 roku i o ponad 22 proc. więcej ni ...
Wzrost sprzedaży i wyraźne ograniczenie podaży
Wzrost sprzedaży i wyraźne ograniczenie podaży
JLL Polska
W I kwartale 2026 roku polski rynek mieszkaniowy zanotował wyraźny wzrost sprzedaży. Na siedmiu największych rynkach sprzedano łącznie 12,9 tys. mieszkań (wzrost o 11,1 proc. kdk i ...